reklama

Grudzień 2011

Dobry wieczor!
piekny kawaler zasnal.... dziekujemy wszytskim za zyczenia i przesylamy baaardzo mokre buziaki!
Spojrzalam w te gazetke Biedronki i dobrze, ze nie jestem w PL, bo prawie wszytsko bym kupila.....
Maxwell, Lysa - zdrowka dla Maluszkow!
Malenstwo - ale przygoda! Nalezalo mu sie!
Dziewczyny, trzymam kciuki za nastepne pozytywne testy! Moze kiedys dolacze???
Aga - a czemu rezonans kregoslupa?
ZAbcia - zazdroszcze tego "kocham"... czy moze byc cos piekniejszego i bardziej wzruszajacego....
 
reklama
Lysa, przerabane... no ale Netka dobrze mowi (polac jej!), poszukaj jakiejs dziewczyny z dzieckiem, zona mojego kuzyna wlasnie w ten sposob sobie dorabia, maja male dziecko, ona nie ma pracy i pilnuje dzieci dwom babeczkom, jak one pracuja. Szkoda tylko, ze ona mieszka w Londynie, zawsze moglabym Ci dac do niej namiar. Trzymam kciuki za Was!!

Malenstwo, Asienka, ja tez mam niestety doswiadczenie z tramwajowym zbokiem, jak jeszcze z Poznaniu mieszkalam, kto mial przyjemnosc rano Pestka jechac, ten wie... scisk taki, ze nie trzeba sie nawet trzymac a i tak sie czlowiek na zakrecie nie przewroci. No i bylo lato, cieplo, wiec mialam na sobie spodnice i cholera jakis zbok mi lapska pod kiecke od tylu zaczal wsuwac, nie, zeby delikatnie, ale chamsko mnie doslownie za tylek chwycil i do majtek sie dobiera (!!), odwrocic sie nie moglam, bo taki scisk, wiec sie wydarlam na pol tramwaju, na szczescie ludzie zareagowali i go zlapali ale uciekl jak tramwaj sie zatrzymal na przystanku, czulam sie paskudnie do konca dnia, nawet teraz, jak sobie o tym pomysle, to mnie obrzydza.

Maxwell, zdrowka dla dziewczynek!!! masakra z tymi chorobskami.
nie jestem na zwolnieniu, mam urlop, moja mama jest w sanatorium i nie mialam z kim Kubinka zostawic, od poniedzialku juz normalnie ide do pracy i poki co o ciazy nie chce mowic.

Zabcia, mega zazdroszcze tego KOCHA!!! gratki :)

dziekuje Wam dziewczyny za kopy :**

aha, ja tez polecam cwiczenia Ewy Chodakowskiej, daja mega kopa i sa szybkie efekty, ale trzeba tez jednak zwracac uwage na to co i ile sie je.
 
Dużo zdrówka i radosci dla Igorka.

U Anieli pojawiła się prawa, górna jedynka. Idzie i lewa, ale maruda dziś okrutna.

Inka wiem, jak to jest się nastawić. Chciałoby się odpuścić, ale myśli cały czas i tak schodzą na jeden temat :baffled:

malenstwo, asienka to ładne miałyście przygody w komunikacji miejskiej :no: Ja mam to szczęście, że urodę mam utajoną ;P , więc historii podobnych nie jestem bohaterką.

Dziewczyny starające się: Udzielacie się w staraczkach?
 
Cześć.
U nas dziś nocka lepsza. W dzień też da się przeżyc. Miki spał dziś tylko raz i od 15.00 próbuje zasnąć ale mu coś nie wychodzi więc czekamy.

Miki już zapisany na podcięcie na 10 grudnia.
 
Witam:)
Wczorajsza nocka znowu byla dla mnie ciezka. Alan zas poplakiwal. Nie wiem czy tylko moje dziecko takie marudne czy co... Jak dostał cycka to spał, jak mu wypadl czy zabralam to placz. I tak od 3 do 6 z tym ze o tej 6 to juz wstał:baffled: wiec wyszlo na to ze od 3 ja nie spalam...

Z tego wszystkiego dzis po pracy pojechalam do pediatry z nim. Pan dr spokojnie mnie wysłuchal i polecil dawac herbatkę z melisy przed snem. I stwierdzil ze najwidoczniej on w ten sposób potrzebuje ze mną kontaktu w nocy. Popatrzyl tez na mnie jak na wariatkę, bo chcialam jeszcze skierowanie na jakies badania, czy aby Alan jest zdrowy, czy nic go nie boli. Tylko sama nie wiem do kogo te skierowanie chciałam:sorry: Na pocieszenie dodal ze jego siostrzenica miala taki problem ze swoją córką i zakonczylo sie to gdy mala miala 3 lata. Do tego czasu co noc ssala piers. No nie wiem czy to moze mnie pocieszyc...:baffled:

Wieczorkiem jeszcze pojechalismy z M do selgrosa. Fajna promocja na slioczki z bobovity jest- dwa obiadki za 7zl z groszami, wiec jak ktos ma w poblizy selgros to polecam:) i mlodemu kupilam "klub przyjaciół Myszki Miki" na dvd bo z netu mi caly transfer szybki zuzyły te jego bajki w tym miesiącu juz. Musialam dodatkowy zas w playu wykupic..

Malenstwo
No to ci dopiero... Dobrze ze mu przyłożylas, pewnie zrobilabym to samo gdyby na mnie trafilo... Zboków teraz nie brakuje, i to nawet w miejscu publicznym, oj co za czasy:no:

Kota
nie mysl ze moze cos byc nie tak jak bys chciala. Wszystko bedzie dobrze, na pewno!

Papayka
dla Igorka 100 lat i duzo zdrówka!

Lysa kurde wspolczuję ci kochana.. W ciezkiej sytuacji jestes. Mam nadzieje ze Ben nie bedzie juz tak czesto chorowal.

uciekam spac bo łobuz pewnie zas mnie obudzi w nocy a rano do pracy musze isc.

Dobranoc ;*
 
Niech ten dzień się już skończy...
realmad2.gif
unhappy.gif
ja tylko na chwilkę się wyżalić..
Więc tak..koło 17.00 wrócił Seba z pracy razem z Marysią (od babci). Tak 10 po 17.00 przyszedł pan od netu (UPC), żeby sprawdzić, jakby się mógł podpiąć z kablami..wyszliśmy na korytarz wszyscy, Marycha, pan, Seba i ja z Martą na rękach. Drzwi lekko uchylone..i nagle...bach, Marycha zamknęła drzwi
eek.gif
realmad2.gif
Tu zaznaczę, że z zewnątrz mamy gałkę, więc bez kluczy ni huhu..drzwi antywłamaniowe...MASAKRA!!!!!!Ani telefonu, ani kluczy, ani nic..sąsiad, starszy pan, gdzieś tam podzwonił, ale nic nie załatwił..młotek i śrubokręt w niedoświadczonych rękach na nic się zdał. W końcu ten sąsiad znalazł jakąś książkę telefoniczną i S. wyszukał jakiegoś ślusarza, ale z miasta obok (Katowice)..mnie z dziewczynkami "przygarnęła" żona sąsiada..po 1,5 godzinie przyjechał pan, coś tam drucikiem pogrzebał i otworzył. Skasował nas na 150zł (jakby było mało wydatków)..
Potem pojechałam z Marychą do szpitala, bo mama miała ten dyżur - do laryngologa, co wspominałam..ten pooglądał młodej uszy i stwierdził zapalenie lewego ucha i zapalenie gardła - antybiotyk..wróciłyśmy do domu, a tu - winda nie działa..więc na ósme piętro dylałam z młoda na rękach, bo oczywiście mi w aucie zasnęła..mam dość
unhappy.gif
unhappy.gif

Idę spać, spokojnej nocy..
 
Sosnowiczanka- u nas ostatnio to samo - popłakiwanie, jęczenie w nocy. Dziś całą spał ze smokiem w buzi i jak mu wypadał to tak głośno się darł, że wybudzałam się nie wiedząc co się dzieje...wstał też wcześnie , bo o 5.30 , ale nie śpię na pewno od wcześniejszej godz, bo się kręcił ....
Jestem dziś jak przemielona przez maszynkę...w ogóle cały tydzień daje mi ostro w kość, a jutro jeszcze piątek.

Maxwell- w pierwszej chwili przeczytałam, że w środku się zamknęła Marysia i aż się przestraszyłam..dobrze, że jakoś udało się otworzyć drzwi, choć kasy szkoda.

Kota- dostaniesz od nas za złe myśli- będzie dobrze!!

Tofika- buziaki dla Lenki!:-)STO LAT!!!!!!!!!


Bartek zrobił wczoraj na moich oczach 3 samodzielne kroczki:tak: Daje się niani oprowadzać za rączki, czego nam nie pozwala, może to go ośmieliło w ruszeniu samodzielnie. Dziś zostawiam ich samych na 2 godz:zawstydzona/y:
 
Maxwell no to mieliście przygodę nieciekawą :/ No i zdrówka dla M&Msa :)

Kota
to przykre, ale niestety tak jak mówi Phelania, zdarzało się zawsze i będzie się zdarzać, oby tylko nie nam i naszym bliskim! A Twoja fasolka na pewno grzecznie pomieszka w brzuchu do lata :)

U nas jakby bez zmian, praca, dom, praca, dom... Wczoraj dostaliśmy od Nestle kartkę urodzinową i balonik (a nawet dwie) i uświadomiłam sobie, że te urodziny to już naprawdę za pasem.

Co do zboków autobusowych to mnie co prawda nikt nigdy nie obmacywał, ale kiedyś wracałam nocnym autobusem do domu, koło 2 w nocy i siedziałam sobie koło okna, na którymś przystanku koło mnie usiadł murzyn. No nic, niech sobie siedzi. Zbliżał się mój przystanek i chciałam wstawać, a ten mi blokuje drogę i mówi łamaną polszczyzną "nie wysiadasz", no to ja mówię "wysiadam", a on "nie, na następnym i do mnie na herbatę", trochę nie wiedziałam co robić a tu na to wszystko do akcji wkracza STARUSZKA! (ok. 80 lat w nocnym!) i zaczyna tego murzyna torebką okładać, i drzeć się na niego "nie będziesz czarnuchu porządnych dziewczyn zaczepiał!" :-D Murzyn ze zdziwienia mnie wypuścił a babcia z uśmiechem powiedziała mi dobranoc :szok::-D

Jescze wam powiem, jak od jakiegoś czasu walczę z bankiem. Skończył mi się termin ważności hasła do logowania internetowego, a że ja wszystko robię przez internet to poszłam do nich żeby mi nadali nowe. Nie będę opisyuwać jak najpierw walczyłam z ich biurokracją (że nie wszystko mogę zrobić ja, niektóre rzeczy musi Michał choć konto jest wspólne ale on jest pierwszy na umowie wpisany! a nam ciężko się razem do banku zebrać) jak już niby było ok to się okazało że coś tam coś tam i już prawie miesiąc walczę o to, żeby móc robić przelewy z internetu. Bo Michał jako on może robić przelewy tylko nie może się zalogować do konta bo nie ma hasła aktywnego, a ja mam hasło i mogę się zalogować, ale nie mogę robić przelewów bo coś tam nie działa, błąd w ich systemie i mam limit operacji na zero złotych i NIKT nie umie tego rozwiązać. Przekazują sprawę od jednego do drugiego, od specjalisty do specjalisty, przyjmują ode mnie reklamacje ale pomóc nie umieją. Niezbędne rachunki poszłam popłacić w oddziale ale tam za przelew płacę 5zł! No i już mnie tak wściekli że nie wiem! Mam ileś tam rzeczy do zapłacenia, już niby raz było dobrze, już miałam że bez limitu i zaś nie mogę! Sosnowiczance wiszę pieniążki i już mi aż głupio... Ale z drugiej strony płacić po 5zł za każdy przelew też mi się nie uśmiecha :baffled: Kiedyś każdy miał kasę w skarpecie i było dobrze!
 
reklama
Freiya- może załóż sobie konto gdzie indziej?
Tez mieliśmy wspólne i ciągle były problemy- tak jak piszesz , do wszystkiego był potrzebny Tz, bo on wpisany pierwszy- to po jaką cholerę nazywa się wspólne?:wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry