OMG ale zmęczona dojechałam do pracy, spóźniona pół godziny. Od rana biegiem, ogarnięcie siebie i dzieci biegiem, do przeszkola szybko i w miasto z małym i mamą, bo za tydzień mama wyjezdza i potrzebowała do miasta pojechać, wszystko na szybko, Kacperek trochę marudził bo już później zmęczony był.
Nocka w miarę ok, dwa razy butla, dwa razy cyc.
Mela trochę katarek miała w nocy.
Wczoraj K mnie wkurzył, bo jakoś z rozmowy zwykłej przeszliśmy do rozmawiania o mojej pracy, że zła jestem, że teraz mało pracy i wogule, stwierdził, że po co ja robię, no kuźwa nie robiłam źle, pracuję jeszcze gorzej. Tylko, że bez tych zarobionych przezemnie paru groszy nie wyciągnelibyśmy od wypłaty do wypłaty K. Mówi do mnie, że w MARCPOLU potrzebują ludzi do pracy, tylko do cholery ja w tej chwili nie mogę zmienić pracy.
Ale głodna byłam właśnie śniadanko zjadłam.
Nie chcę zapeszać ale od kilku dni mojemu synowi coś się przestawiło i już nie budzi sie o 6 albo i wcześniej powoli z dnia na dzień dosypiamy do 7, dziś to ja zbudziłam dzieciaki, bo musieliśmy jechać w miasto ale oby mu się już nie zmieniło na te ranne wstawanie przed 6.
MAXXWEL nie na razie już nie mówi, że nie chciała się urodzić, dwa dmi tak gadała, ale widzę, że potrzebuje więcej uwagi teraz i zrobiła się jeszcze bardziej nerwowa niż jest, byle rzecz ją wyprowadza z równowagi, a już nie daj Boże krzyknąć na nią teraz.
Współczóję wieczornych przeżyć, zdrowia dla dziewczyn. A i jak zaczełam czytać o tych drzwiach to myślała, że doczytam do końca, że Marysia zatrzasneła drzwi z Wami na korytarzu i ze sobą w środku

Marysia nie chce brać leków?? A jak jej podajesz?? Moja miała też taki okres, że wzięcie syropu to była masakra a ja traciłam nerwy i błędne koło, teraz już ok od kiedy daję jej strzykawką i sama sobie daje do buzi.
SOSNOWICZANKA współczuję Ci tych nocek i traktowania cycka jak smoka, wiem co czujesz bo miała to samo z Mela, smok i butla były beeee tylko cycuś cacy.
Ja też różne opłaty robię na poczcie lub w banku, baaa nawet przelewem internetowym nie umie, choć konto w banku mam.
My nie mamy tego fotelika co Wy ale Kacper też nie lubi podróży w foteliku, od początku nie lubił podróży na długą metę
ale jak jechaliśmy do miasta było super i podobało mu się. Ale pamiętam, że Mela po roczku też miała okres strasznych histerii w aucie.
INKA współczuję problemów.
NETKA łoł i tak dużo prezentów na święta dla rodziny kupujesz.
ROJKU gratuluję małej nowych ząbków.
MILVA widać Bartuś polubił Nianię.
BUZIAKI DLA LENKI I BARTUSIA.
FREYIA właśnie my teżdostaliśmy kartkę i balonik od Nestle w poniedziałek, oj tak czas pędzi niemiłosiernie.
HAHAHA uśmiałam się z tej babci ratujące Cię od murzyna. DOBRE DOBRE.
Współczuję problemów w banku, oby szybko się rozwiązały.
ŻABCIA mi jak kiedyś pierwszy raz Mela powiedziała KOCHA to prawie się poryczałam, cudny Maciuś.
FREYIA no nie dziwię się M, że skoro kupujecie prezenty dla swojej rodziny to on chce i dla swojej.
LYSA cieszę się, że u Was lepiej.
Z nerwów często człowiek chudnie.
DO MAM STARSZAKÓW I NIE TYLKO, CO MYŚLICIE O TAKIEJ ZABAWCE DLA PRAWIE 4 LATKI-SALONEJ CZTEROLATKI????
http://allegro.pl/epee-pieszczoch-ktos-kudlate-cos-3-kolory-tv-new-i2801731629.html
WOGULE MAXXEL, KUPINOSIA, LYSA co planyjecie kupić Waszym starszym dziewczynom.>?????