reklama

Grudzień 2011

reklama
Ugotowalam dzis Alankowi obiad i ani nie tknął:baffled: Zjadl jedną łyzeczke, a w zasadzie nie zjadl tylko wyplul z obrzydzeniem, choc wg mnie bylo smaczne... Wiec dalam mu kromke z maslem i to byl obiadek. Pozniej ugotowalam rosół i dopiero to Alan mi zjadl z odrobiną kurczaka.

Nastazja a jak idą domowe obiadki Adasiowi???

Agala dla Elenki oczywiscie tez moc buziaczkow!!!

Milva jak Bartus z nianią, dali rade?
 
Ojej, co za dzień dziś mam...dobrze, że już się kończy.
Bartek był dziś z nianią ok 2,5 godz. Pod koniec rozpłakał jej się dość mocno i przyszłam go uspokoić . Ale tak to dali radę. Dziewczyna jest młoda- ma 20 lat, mam nadzieję, że intuicja mnie nie wywiała w pole i , że jest ok...nie wiem- może jakąś kamerę zainstaluję? oczywiście mam wyrzuty, że dziś płakał...:-(zapewne niepotrzebnie panikuję, ale myśli same napływają do głowy. W sumie, to chyba dobrze,że zadzwoniła i poprosiła o pomoc....bo mogła powiedziec ze bylo wszystko ok, bo na pewno by sie uspokoił w końcu...ahh

sorrki ze tylko o sobie, ale jestem nieprzytomna już - do jutra!
 
Agala - najlpsze zyczenia dla was!
Sosnowiczanka - u mnie ostatnio tak, ze moje zupki sa blee, a niektore ze sloiczka - ok, ale generalnie jest na "nie"....
Zdecydowalismy sie na chrzest - bedzie 30.12..., potem obiadek... czy dawalyscie gosciom jakis drobiazg?
 
maxwell80 to emocji miałaś sporo jak na jeden dzień!

Freiya świetnie musiałą ta staruszka wyglądać :) uśmiałam się :D

malenstwo550 testować powinno się niby w dzień spodziewanej, ale nie wytrzymam dłużej jak do soboty (tzn. dzień przed spodziewana @)

Ja dziś w robocie do 19, bo dyskoteke mieli gimnazjalisci. Głowa boli.

Moja też w foteliku różnie. Raz lepiej raz gorzej - właśnie przy zapinaniu pasów.
 
Kubin mi dziś zagorączkował, wróciliśmy ze sklepu, biorę go na ręce, a on jakiś taki mega ciepły mi się wydaje, mierzę mu temp. a tu 38,8st!! No to porcja IBUMka i obiadek i zasnął na godzinkę, jak wstał, miał temp. 37,5st i tak ok 16tej znów podałam mu IBUM, o 17 temp była już ok. 37st i utrzymała się do wieczora, przed snem jeszcze jedną dawkę dostał 2,5ml, najdziwniejsze, że w ogóle nie wygląda na chorego, jest wesoły, pogodny, jak zawsze. Mam nadzieję, że to od tych cholernych czwórek, aktualnie dwie górne się jednocześnie przebijają, każda już jednym rogiem dziąsło przebiła, no ale to są większe zęby niż siekacze, więc pewnie trochę się biedaczek pomęczy... oby jutro nie było gorączki :(

Papayka, my na chrzcinach nic gościom nie dawaliśmy. Ładną datę wybraliście :)

mój Q też ostatnio stał się wybrednym smakoszem, wprawdzie zje wszystko co mu dam, ale np. jak dostał wczoraj kromeczkę z masłem i dżemem truskawkowym, to w połowe kanapki zaczął zjadać sam dżem, a chleb wypluwał :) później, jak chlebek się zbliżał do buźki to wystawiał tylko język i zlizywał dżem, cwaniak mały!

co do fotelika, u nas najgorzej jest przy zapinaniu pasów, później już raczej ok.

Maxwell, jak w pracy zareagowali na wieść o Twojej drugiej ciąży? I jak było z powrotem z macierzyńskiego? Nie robili Ci problemów?
 
Ostatnia edycja:
dziękujemy za życzonka :-)

asko - u nas na kursie nie widziałam, żeby dzieci pływały w okularkach, nawet w tych starszych grupach, hmmm...ciekawe...
sosowiczanka, papayka - moja E. też ostatnio gardzi obiadkami słoiczkowymi i tymi gotowanymi specjalnie dla niej, ona po prostu chce jeść to co my... od trzech dni gotuję już dla całej naszej trójki. E. już jadła spaghetti z pomidorami i mięskiem drobiowym, ziemniaczki z sosikiem koperkowym i mięskiem z indyka, a dzisiaj zjadła naleśnika z białym serem... smakowało :-)
papayka - ja na chrzciny dla gości zrobiłam takie mini upominki. kilka cukierków zawiniętych w w organzę przewiązaną wstążką i do tego przywieszony był "bilecik" ze zdjęciem Elenki i datą. wszystkim się bardzo podobało :-)

kota - albo ząbki, albo trzydniówka. u nas jak była tak wysoka temp. to po trzech dniach małą wysypało i zaliczyliśmy trzydniówkę, moja pediatra mówi, ze od ząbków to temp. raczej aż tak wysoka nie jest, że tak do 38 z hakiem, a jak więcej to moze być coś innego na rzeczy, ale różne dzieci różnie reagują na ząbki. biedak mały
E. też potrafi zlizywać z chlebka serek albo powidełka, a najlepsze jest to, że nie weźmie nic do ust póki
najpierw odrobinkę nie skosztuje ;-)

rojku - kciuki :-)
 
Ostatnia edycja:
Czesć Dziewczyny,
wstyd się przyznać, ale usnęłam razem z Adasiem i obudził mnie M. bo dzwonił że idzie na trening.. Musiałam wstać, odłożyłam go do łóżeczka, zrobiłam herbatkę na noc i położylam sie z powrotem bo padam na pysk. Z M. kupiliśmy buty- ale powiem że są super i dwa razy droższe od moich :baffled: Garnitur niestety klapa- na niego był bardzo kiepski wybór i jeszcze w sobote gdzieś jedziemy.

Sosnowiczanka- u nas obiadami domowymi całkiem dobrze- ostatnio jadł nawet buraczki - nic mu nie było, kupki ładne, nam do tego zrobiłam mielone i ziemniaki, a jemu pulpecika ugotowałam bo boję się jeszcze dawać smażone. Ale przyprawiłam tak jak nam i bardzo mu smakowało. Zupki też ładnie je- ale zauważyłam że woli bardziej wodniste, bo za gęste wypluwa. W pogotowiu mam jeszcze słoiki- jak mamy coś czego jeść nie może, ale póki co jestem zadowolona.
Papayka - bardzo chcialabym żeby Adaś spał bez płaczu, może nie tak bardzo dla siebie, ale też dla niego, bo pewnie jest jakiś powód tego budzenia i zaczynam się martwić. A na chrzest nie dawałam nic- choć wiem że teraz taka moda.
Kota - biedny Kubuś, Adaś też mi gorączkował dwa dni, później miał dzień przerwy więc myślałam że to z zębów i czwartego dnia zaczął się kaszel i katar, okazało się że wirus. Coraz dziwniej te choroby się objawiają.. Ale trzymam kciuki żeby Kubusiowi nic nie było. A na gorączkę u nas lepiej niż ibum działały czopki efferalgan. Z 39 stopni w pół godziny gorączki nie było.

Co do jazdy autem- bywa różnie, raz siedzi grzecznie, a raz płacze i jazda jest koszmarem.

Milva- rzeczywiście fajnie że zadzwoniła, jak to mówię zawsze -wiek nie świadczy o dojrzałości.

Ehhh.. kładę się bo naprawdę dziś już chyba apogeum zmęczenia osiągnęłam.
 
Elenko wszystkiego co najsłodsze ;)

Nie dam rady Was nadrobić, cały dzień spędzam z córą na zabawach i obowiązkach.
Aga chciałam pochwalić Olenkę, że tak szybko łączy słówka-coś niesamowitego;)
Maxwell Miałaś wczoraj przebojowy dzień. Zdrówka M&msowi, żeby ucho nie dokuczało!
Nastazja ;))kiedy pochwalisz się kiecą!! Macie czas-znajdziecie garnitur ;)

Sosnowiczank
a tak po krotce- mi się wydaje, że jak ja ugotuję, to też smaczne ale Nina ma czasami inne zdanie.

A tak z innej beczki. Czego ja nie umiem zepsuć-wszystko. Upichciłam dziś żeberka. P błagał bym nie spaliła. Prawie mi się udało. ODETCHNEŁAM gdy okazało się, że tylko się ostro podpiekły. I co zrobiła blondynka?Wyłączyła piekarnik, nagrzany jak skur.... i sobie poszła. Nie wyjęła żeberek ani nie uchyliła drzwiczek. P wchodzi do domu, ucieszony, zagląda do piekarnika a tam węgiel.
Mało tego. ZJADŁ.
Na kolację stwierdził, że sobie to podgrzeje. Czarne to, można rysować tym po chodniku jak kredą. Co zrobił mój ukochany mąż? Farbowany na czarno blondyn? Wsadził do mikrofalówki... WYBUCHŁO ;))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Spóźnione STO LAT dla Igorka!

Maxwell współczuje Ci wczorajszego dnia i tulę.

Ja też mam konto w Aliorze i jestem bardzo zadowolona. Niestety drugie z kredytem mam w Pekao i mnie szlag trafia. Czy któras z Was się orientuje czy można przenieść kredyt do innego banku?


STO lat LENKO!!!!

U nas miły dzień - powoli zbliżamy się do urodzinke i dziś przyszedł pierwszy prezent od brata z Anglii - pchacz. Krisu zachwycony:) My też ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry