Kubin mi dziś zagorączkował, wróciliśmy ze sklepu, biorę go na ręce, a on jakiś taki mega ciepły mi się wydaje, mierzę mu temp. a tu 38,8st!! No to porcja IBUMka i obiadek i zasnął na godzinkę, jak wstał, miał temp. 37,5st i tak ok 16tej znów podałam mu IBUM, o 17 temp była już ok. 37st i utrzymała się do wieczora, przed snem jeszcze jedną dawkę dostał 2,5ml, najdziwniejsze, że w ogóle nie wygląda na chorego, jest wesoły, pogodny, jak zawsze. Mam nadzieję, że to od tych cholernych czwórek, aktualnie dwie górne się jednocześnie przebijają, każda już jednym rogiem dziąsło przebiła, no ale to są większe zęby niż siekacze, więc pewnie trochę się biedaczek pomęczy... oby jutro nie było gorączki
Papayka, my na chrzcinach nic gościom nie dawaliśmy. Ładną datę wybraliście
mój Q też ostatnio stał się wybrednym smakoszem, wprawdzie zje wszystko co mu dam, ale np. jak dostał wczoraj kromeczkę z masłem i dżemem truskawkowym, to w połowe kanapki zaczął zjadać sam dżem, a chleb wypluwał

później, jak chlebek się zbliżał do buźki to wystawiał tylko język i zlizywał dżem, cwaniak mały!
co do fotelika, u nas najgorzej jest przy zapinaniu pasów, później już raczej ok.
Maxwell, jak w pracy zareagowali na wieść o Twojej drugiej ciąży? I jak było z powrotem z macierzyńskiego? Nie robili Ci problemów?