reklama

Grudzień 2011

asko- ale świetne zdjecie z basenu :-) nasza tez nurkuje bez problemu, a ostatnio nawet jak siedzi na brzegu, to sama wskakuje do basenu ;-) ostatnio tylko mielismy maly problem z plywaczkami, mala ich nie toleruje i pierwszy raz sie rozplakala....
sosnowiczanka - nasze jazdy samochodem od poczatku byly koszmarne, po miescie jeszcze jako tako, zwlaszcza jak zmienilismy fotelik, na ten wiekszy, montowany przodem, ale i tak jesli chodzi o dluzsze dystanse, to nie ma szans... najdalej jezdzimy 40km i to wtedy, gdy wiemy, ze zbliza sie pora drzemki, te pol h jakos przetrzyma, dluzej w samochodzie nie pospi. przez to wszystko nawet na wakacjach w tym roku nie bylismy
dorotar - E. tez bardzo dlugo budzila sie o 6 lub przed, a od jakieogos czasu (dzieki Bogu) budzi sie zazwyczaj o 7, ale zdarzaja jej sie dni, ze dospi nawet do 8 (tak jak dzisiaj), a dwa dni temu, to w ogole nas rozpiescila, bo spala do 8:45 :-)

Buziaki dla dzisiejszej jubilatki - Lenki :*
 
reklama
Sosnowiaczanka unas to samo mój cycek sluzy jako smoczek a co do fotelika to marudzi czasami zalezy od jej humorku
Maxwell zdrowkadla M&M a sytuacja z drzwiami nie fajna dobrze ze macie dobrych sąsiadów:P
Milva gratki dlaBartusiaJ
Rojku gratkizabkowe dla AnielkiJa kiedy testujesz???
Freiya niezla tastaruszka hahah:D
Lenka kochanie ogromniastei slodziasne buziaczki dla Ciebie:***
 
Hejka!
Sto lat dla Lenki!
Maxwell -
az mnie zmrozilo... dobrze, ze wszyscy bylsicie razem. koszty duze, ale wazne ze dobrez sie skonczylo. znam podobna historie mojej znajomej - u niej to byly takie extra drzwi, ze musieli straz pozarna wzywac aby specjalnym sprzetem je rozcieli, a dziecko (3letnie) bylo w srodku.... masakra....
Sosnowiczanka - u mnie pierwsze 5 minut w aucie ok, a potem juz nie.... i na razie musze jezdzic z kims - aby zajmowal sie Malym podczas gdy ja prowadze.
Nastazja - oby Adas zaczal lepiej spac, a ty zrelaksowala sie nieco przed wielkim dniem!
 
Maxwell, normalnie przygoda, że ręce i cycki i zęby opadają... ja też nie lubię takich klamek :/
Asienka, no zobacz, może to ten sam typ, bo ja mieszkałam przy przystanku Słowieńskiej i na trasie Słowiańska-Teatralka mi się to przytrafiło :angry: niezły świr z tego faceta.
Kupinosia, dobrze, że tego tak nie zostawiłaś i że szefowa fajnie zareagowała. Ja mam też niestety przykre doświadczenie z liceum, gdzie właśnie po lekcji wychodziłam ostatnia z klasy i nauczyciel informatyki zachował się podobnie, jak ten facet, ja uciekłam, wystraszona 16-latka, powiedziałam wychowawczyni, nie uwierzyła i zrobiła ze mnie puszczalską, która prowokuje, szkoda, rodzice uwierzyli, starali się coś zdziałać, ale niestety to były inne czasy..
Lysa, może faktycznie Benio tak reaguje na rozstania z Tobą, stresuje się maluch...

zrobie sobie mala przerwe od Lipcowek, przeczekam ten smutny czas.. oby wszystko bylo dobrze, oczywiscie stresuje mnie ta bezobjawowa ciaza, no ale z Q mialam identycznie... niby fajne, ale niepewnosc jest.
 
Ostatnia edycja:
a_gala Karolcia jest na etapie że dopiero ja będę uczyła skoków do wody, niby z Kamilem razem obok siebie skaczą, ale mała za ręce, bo poki co przez zamrazanie naczyniaczków ktore ma chodzimy z nią sporadycznie, a Kamil pływa co tydzień od ponad 2 lat... matko kiedy to zleciało. I przyznam że już na ten kurs mieliśmy nie isć, bo tak się zbuntował że przzez poprzedni nic nie robił, tylko się bawił, a o okularkach mowy nie bylo. Ale przemyśleliśmy i po rozmowie z instruktorem postanowilismy jeszcze ten kurs sprobowac co dalej, i po 3 lekcjach nagły odwrót, okularki są ok, skoki znowu raduja i wszelkie inne cwiczenia wykonuje z zapałem:) Takze Dajcie Elence czas. Niestety w przypadku basenu trzeba szczegolnie podchodzic do nowosci, i do pewnych zaadan, bo jak się zrazi to tak jak Kamil będzie... jak sobie dobrze wspomne to pracę z okularkami zaczeli rok temu a Kamil dopiero od 2 mies. zaczal je wkladac wczesniej dał tylko na szyję włożyć, potem na czoło i tak powoliii. IMG_9292.jpgi proszę tak się teraz bawimy... baałam się, że mi się mąż utopi buhaha bo nei lubi nurkowac;p a młody.... ryba w wodzie:)
 
Ostatnia edycja:
asko - ja właśnie chcę kupić pływaczki i powoli oswajać z nimi Elenkę... dziwna sprawa z tymi plywaczkami, bo na pierwszym kursie, w czerwcu nie bylo z nimi problemu. a skoki do wody w naszej grupie sa tez tylko za raczki, ale naszej corce tak sie spodobalo, ze jak tylko maz ja wyciaga z wody i sadza na brzegu, to ona hop i juz jest w wodzie :-) jest bardzo obyta z woda i sie nie boi, w wannie np. sama probuje glowe zanurzac ;-) no i oczywoiscie musi sobie troszke wody lyknac...
 
Dziewczyny u nas ma basenie tez istne szaleństwo. Ale okularów jeszcze nie nosimy i nie wiem kiedy zaczniemy. Może w kolejnej części kursu?
Wiem ze każdy instruktor prowadzi zajęcia inaczej i pewnie i u nas zacznie sie noszenie okularów. Skoki do wody są poki co z materaca bo innej technicznej możliwości nie ma na tym basenie :-)
 
Inka u nas okularki weszły chyba 4 kursie dopiero, z tego co mi mowili dzieciak musi być świadomy tego że są zakładane i po co. Ale tak jak mowisz kazdy robi po swojemu:0 widziałam na waszych fotkacch co kiedyś dawalas i chyba filmiku że wasza instruktorka ma zupełnie inne metody:) nie ważne to jest jednak:) ważne że skutkuje a przede wszystkim sprawia ogromną frajdę naszym maluchom.
a_gala no widocznie ma takie widzimisie;p haha a umie już mała się wdrapywać z wody na brzeg??? pamietam jak Kamil to cwiczyl haha Karola teraz też już probuje sie wyczołgac, ale cięzko jej idzie bo nie umie sie uczepić maty. Już nie pamietam tych cwiczen dla maluszkow dobrze.. więc czasem pomoze instruktor podpowie, a czasem cwiczymy to samo co dzieci 2-3 letnie- między innymi to zdjęcie z nurkowania to był tor przeszkod dla starszaków;D
inka, a_gala powiem wam, wiem wiem przynudzam, ale nie ma nic bardziej extra niż mozliwosc uczestniczenia w takich zajęciach, zabawa, ćwiczenia kazdy ma coś dla siebie, mały radochę (my też oczywiscie) a ja poczucie że dbam o jego rozwój i psychiczny i fizyczny mały mix.
 
Kota- Ja sie udzielałam wczesniej dosc czesto kwietniówkach ale w tym momencie czas mi na to nie pozwala i juz długi czas sie nie odzywałam pozostałam tylko wierna Grudniówka 2011 i tak pozostanie.Wlasnie ze wzgledu braku czasu....;-)

Lenko - Najlepszego ksieżniczko!!!
 
reklama
Buziaki ogromne dla dzisiejszej Jubilatki! Lenko, wszystkiego naj naj naj :*

U nas dzisiaj okropniasta pogoda, nawet nie ma co na dwór wychodzić bo mało głowy nie urwie... :dry: Ciśnienie wariuje chyba, bo senna jestem i najchętniej oddałabym dziecko babci na przechowanie na kilka dni żeby odespać ;-) Praca też wyczerpuje, dużo biegania mam i niezłe tempo, no ale to i tak jest wytchnienie trochę od czterech ścian w domu, więc właściwie jakaś forma (psychicznego) wypoczynku ;-)

Inka, Asko, Agala
zazdroszczę zabaw na basenie, muszę poszukać u nas w okolicy jakiś klas dla maluszków :tak:
Maxwell nieźle z tymi drzwiami... Nie lubię takich zatrzaskowych, miałam na ostatnim mieszkaniu co wynajmowaliśmy i pilnować się trzeba było niesamowicie żeby kluczy nie zapomnieć, żeby się same nie zatrzasnęły... :dry: Dobrze, że M&M były z Wami na korytarzu!
Kota smutny czas, u nas przecież też były problemy na grudniówkach... Ale pamiętaj, później nie działo się już nic złego i ja też wierzę i jestem pewna, że Bąbelek grzecznie poczeka w brzuszku do lipca :tak: Wszystko jest i będzie dobrze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry