Hej :-)
Chyba nie dam rady nadrobić...:-(
Nie sądziłam, że przygotowania do świąt i urodzinek tak mnie pochłoną. A dzisiejszy dzięń, to już mógłby się skończyć... nie dość, że przyszło mi pismo z zapłatą kary w wysokości 300zł, to wyobraźcie sobie, że zadzwoniła do mnie babka, u której w lokalu były zaklepane urodzinki E., że ona mi odmawia mój termin. Stwierdziła, że nie odpisałam jej na mail'a odpowiednio wcześniej i ona uznała, ze ja rezygnuję. Odpisałam wczoraj, a termin umawiałam na miejscu w kawiarni w połowie listopada. A najlepsze jest to, ze to jest taka moja dalsza znajoma, nigdy bym się nie spodziewała, że taki numer mi wywinie. No ręce opadają :-( już mi trochę przeszło, ale wcześniej z bezsilności aż się poryczałam, bo na 5 dni przed imprezą zostałam bez tortu z 20 osobami na karku. Na szczęście udało mi się już załatwić tort na sobotę :-) Teraz jeszcze musimy gdzieś zmieścić tych gości, chyba zrobimy imprezę w domu moich rodziców. Tak mi jest przykro z powodu całej tej sytuacji, tak mi zależało na tamtym miejscu, a tu taka dooopa
Aaaaa...mamuśki karmiące, ja od soboty już nie karmię, trochę mi smutno, ale moje dziecko praktycznie samo zrezygnowało z cycusia...
Aga - to dobrze, że Ola wróciła na swoje stare tory :-) my też korzystaliśmy z metody 3-5-7 i też po 2-3 m-cach super zasypiania był około 2 tygodniowy kryzys, a teraz znów jest dobrze :-) Młoda w ogóle nam się ostatnio rozespała, bo w nocy sypia prawie 12h i budzi się około 8
Majeczka - Moja E. nie pije w nocy mleka gdzieś od sierpnia, czasem budzi się w nocy, ale zasypia z powrotem sama. A w dzień, to butlę pije tylko rano i przed snem i to samego MM nie ruszy (do zeszłej soboty karmiłam piersią) muszę jej dodawać do smaku troszkę kaszki owocowej
Kota - gratuluję wspaniałych wieści po USG :-) my choinki też nie mamy i w tym roku raczej nie będziemy kupować, po pierwsze dlatego, że boję się, że E. może zrobić sobie krzywdę, a po drugie: w miejscu, w którym miała by stać, to teraz stoi krzesełko do karmienia ;-) innego miejsca w domu brak...