reklama

Grudzień 2011

Dorotar dzięki. Aluś kaszle a mnie boli gardło :(

Aga no to bys sobie zrobiła paczkę, dobrze ze sie zorientowalas...

Agapa ja na zakupy spozywcze na swieta wybieram sie dopiero w sobotę i licze ze juz kolejek nie bedzie:D

Wogole to pisalam wam ze nigdy w zyciu nie zrobilam zadnego ciasta? To otóż uwaga- na swieta zamierzam upiec sernik :D:D:D Korzystając z tego przepisu Kulinarne szaleństwa Margarytki: Sernik królewski Chyba nie jest bardzo trudny, nie??? Normalnie slinotoku dostaję na jego widok. Najwyzej mi nie wyjdzie i na swieta zostaniemy bez ciasta. No ale cóż, musze wypróbowac nowy piekarnik :)
 
reklama
SOSNOWICZANKA ja myślę, że w sobotę to będą największe problemy więc nie łudź się.
My mamy mieć K kuzyna na święta, ech.

Midzieciaki śpią już 1,5godziny, ja miałam romans z żelazkiem, jeszcze poskładać bieliznę, umyć się i naszykować rzeczy bo jutro jadę do znajomej zrobić trzy głowy w jednym domku, trochę gorsza wpadnie.
 
Dorotar ja jednak mam nadzieje ze wszyscy juz wszystko kupią :)
Ogłosznie na NK podziałało?? Super. U nas dzis duzo pracy bylo. Zamiast o 18 to zamknęłam zaklad o 19.30. Alan ani mysli isc spac :eek:
 
Net-ka, neutrogena działa cuda na spierzchniętych dłoniach. Polecam!

A Miśka wróciła od babci z lejącym katarem. Świetnie :/ Ciekawe jaka przed nami moc....

Sosonowiczanka, zdrówka dla Alanka :*

Dorotar, życzę łatwych i hojnych klientek ;)

Agapa, współczuję nocki. Oby dzisiaj było lepiej!
 
Mi też się wydaje że w sobotę to będą największe kolejki. Ja muszę jutro bo w środę P. do lekarza i tam się może zejść, a w czwartek lub piątek jadę z siostrą i szwagrami po telewizor dla mojej mamy na 60 urodziny bo ma 27 grudnia, a sobota i niedziela to już brak czasu całkowicie.

DOROTA cieszę się że udało ci się 3 główki dorwać i to w jednym miejscu. Gdybyś mieszkała bliżej to mój pustak byś miała. Ja w sobotę do fryzjerki. Już jest uprzedzona że ma mi fajną fryzurkę wymyśleć.
 
Hej :-)
Chyba nie dam rady nadrobić...:-(
Nie sądziłam, że przygotowania do świąt i urodzinek tak mnie pochłoną. A dzisiejszy dzięń, to już mógłby się skończyć... nie dość, że przyszło mi pismo z zapłatą kary w wysokości 300zł, to wyobraźcie sobie, że zadzwoniła do mnie babka, u której w lokalu były zaklepane urodzinki E., że ona mi odmawia mój termin. Stwierdziła, że nie odpisałam jej na mail'a odpowiednio wcześniej i ona uznała, ze ja rezygnuję. Odpisałam wczoraj, a termin umawiałam na miejscu w kawiarni w połowie listopada. A najlepsze jest to, ze to jest taka moja dalsza znajoma, nigdy bym się nie spodziewała, że taki numer mi wywinie. No ręce opadają :-( już mi trochę przeszło, ale wcześniej z bezsilności aż się poryczałam, bo na 5 dni przed imprezą zostałam bez tortu z 20 osobami na karku. Na szczęście udało mi się już załatwić tort na sobotę :-) Teraz jeszcze musimy gdzieś zmieścić tych gości, chyba zrobimy imprezę w domu moich rodziców. Tak mi jest przykro z powodu całej tej sytuacji, tak mi zależało na tamtym miejscu, a tu taka dooopa

Aaaaa...mamuśki karmiące, ja od soboty już nie karmię, trochę mi smutno, ale moje dziecko praktycznie samo zrezygnowało z cycusia...

Aga - to dobrze, że Ola wróciła na swoje stare tory :-) my też korzystaliśmy z metody 3-5-7 i też po 2-3 m-cach super zasypiania był około 2 tygodniowy kryzys, a teraz znów jest dobrze :-) Młoda w ogóle nam się ostatnio rozespała, bo w nocy sypia prawie 12h i budzi się około 8

Majeczka - Moja E. nie pije w nocy mleka gdzieś od sierpnia, czasem budzi się w nocy, ale zasypia z powrotem sama. A w dzień, to butlę pije tylko rano i przed snem i to samego MM nie ruszy (do zeszłej soboty karmiłam piersią) muszę jej dodawać do smaku troszkę kaszki owocowej

Kota - gratuluję wspaniałych wieści po USG :-) my choinki też nie mamy i w tym roku raczej nie będziemy kupować, po pierwsze dlatego, że boję się, że E. może zrobić sobie krzywdę, a po drugie: w miejscu, w którym miała by stać, to teraz stoi krzesełko do karmienia ;-) innego miejsca w domu brak...
 
Ostatnia edycja:
Rojku-padłam jak przeczytalam o przezyciach szanownego M-mam nadzieje że przynajmniej Leon z tego wyjdzie:-)

Aga niestety chyba w tym cyklu jestem jakaś strasznie rozregulowana! Dziś 23. dc a ja czuję jakbym jajeczkowanie miała(przy 31 dniowych cyklach)! Więc z Leona i tym razem nici!
Witam się:-)
:-)Dziewczyny ile razy i czy w ogóle jedzą Wasze dzieciaczki jeszcze mleko w nocy?

U nas Aniela też kocha mlesio. W nocy koło północy i potem jeszcze koło 4 się budzi na żarełko i nie zaśnie bez jedzenia.

Inka Ty coś kiedyś pisałaś o serii psucia się wszystkiego? No to do tego co ostatnio opisywałam z moim E dołączył mój zepsuty komputer (piszę z odkopanego, starego grata) i dziś jeszcze E złapał kapcia! Więc coś się nie chce to skończyć!

Dziewczynki ponieważ w wątku przepisowym same przepisy, to nie chcę zaśmiecać, to pytam Was tutaj: Co stajeu Was na stole wigilijnym? Jakie potrawy? Ciekawajestem, czy nasze menu bardzo się różnią i może robicie coś, czego nie znam, a warto spróbować.
 
Sosnowiczanka - pycha sernik królewski jest! Ambitnie jak na pierwszy raz:-D Życzę sukcesu!!

Rojku
- u nas na wigilii ,tzn u moich rodziców jest zupa makowa- na słodko z kluskami drożdżowymi (uwielbiam) i barszcz+paszteciki lub grzybowa, karp , ryby w occie dla mojego taty, kapusta z grzybami, krokiety, pierogi, ziemniaki, czasem jakaś sałatka ze śledziem - o właśnie, może macie jakieś ciekawe przepisy na takową?
U moich teściów to same ryby w różnych kombinacjach.

Bartek wczoraj szybciutko zasnął , ale dziś po 5 się wybudził- jakiś zły sen .

Zdrówka dla chorowitków wszystkich!!

Kota - cudna kruszynka!!
 
dzien dobry!!

Rojku, u nas na Wigilii zwykle menu wygląda mniej więcej tak: barszcz z uszkami, dla mojej babci zupa z suszu z makaronem (gotujemy ją w małym rondelku, bo tylko ona ją je), pierogi, ryba pieczona z folii z masłem i warzywami, filety z karpia smażone, kapusta z grzybami, sałatka jarzynowa, buraczki, troszkę ziemniaków (to różnie, czasem są, czasem nie), moczka (tradycyjna śląska potrawa świąteczna), a tym roku chyba zrobię makówki zamiast moczki, a moczkę wysępię od kogoś :), jest też zwykle sernik z mandarynkami, ciasteczka i inne różne smakołyki. Chyba o niczym nie zapomniałam...
 
reklama
Kota okruszek piękny! Ciesz się ze ciąża jest bezobjawowa ;-)

Dziękuje za życzenia zdrowka, Ben był wczoraj w przedszkolu i juz biegunki nie miał, temperatury tez nie. Ja wczoraj tak w miarę a dzis mam nadzieje ze tez juz bedzie lepiej. Nie brałam wczoraj leków przeciw zapalnych i boli mnie znow jak oddycham. Wezmę do końca tygodnia a jak nie przestanie to pojadę do szpitala niech zrobią kolejne prześwietlenie bo ileż można mieć zapalenie. Tymbardziej leki które biorę mieszają mi z lekami antyzakrzepowymi i się przez to stresuje.

Sosnowiczanka zdrowka i dla was! U mnie w tym roku bedzie mało bo nie ma kto tego jeść :-( zrobię krokiety, pierogi, mama przyniesie uszka, barszcz, zupa grzybowa, łosoś z folii, sałatkę grzybowa, sernik i makowiec i to wszystko i jeszcze muszę zrobić tego wszystkiego małe porcje ale nie wiem jak bo jak ja gotuje to dla całej armii :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry