reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Kupinosia mnie też takie rzeczy wzruszają i głęboko je przeżywam więc Ci się nie dziwię, bo ja też ryczę, nawet teraz gdy to czytam. To jest po prostu piękne-macierzyństwo. Tego nie zrozumie ten kto nie ma dziecka!
 
reklama
Hej:)

My juz po spotkaniu:) Bylo super. Aga jest super mamusia, brzuszek widac chociaz na zdjeciach nie bardzo - ale potwieerdzam jest. A Alanek to istne cudo - na poczatku sie troche mnie wstydzil a pozniej slal sliczne usmiechy.
Dorota tez super mama - nie wiem z czego ona sie chciala odchudzac bo laska jak sie patrzy. Mela mimo ze taka energiczna - co pokazala w pizzerii ze mna rozmawiac nie chciala wcale:( A Kacperus sliczny chlopiec:)

AnetaW ja chyba bym jednak wybrala klubik malucha, napoczatku moze byc ciezko bo skupisko wieksze i zarazkow i chorobska ale w takiej instytuacji dzieci sie szybciej rozwijaja, no i wielu rzeczy sie ucza, a z niania fajnie bo w domku ale jednak nie zapewni mu tyle atrakcji i nauki co placowka opiekuncza.
 
Oj spotkanie bardzo udane:p Fajnie tak sie wyrwac z tej wichury i spotkac z mamusiami , Violett- Fabianek jest bossski tak fajnie marszczy nosek jak sie usmiecha i taki drobniutki zdjecia tego nie pokazuja ale taka kochana z niego kruszynka do schrupania;p,Dorotar- Amelka to duza panna wstydzioszka:)a Kacperek to kawał przystojniaka;)Koniecznie trzeba powtórzyc spotkanie moze z w wiekszym gronie BB-mamusiek:pPPP

A ja robie zupę (czyt,robi sie sama w garnku-gotuje) Alan biega z pielucha na głowie i robi a kuku:szok::-Da ja chwilke leze i padam ze zmeczenia ...ehhhh poprostu mi sie chce spac:)

Ja tak caly czas sie zastanwiam nad klubem Malucha z młodym choc te 4godz dziennie bo dzikus jest straszny :/ pomyslismy po Świetach..
 
Hejka:-)
U mnie dzisiaj w pracy z rana była ostra dyskusja na temat bliźniaczek tego olimpijczyka..potem jakoś zeszło na temat porodów i związanych z tym różnych rzeczy..najbardziej rozwalały mnie teksty lasek, które w ogóle nie rodziły, albo rodziły ze 20 lat temu.Jedna (0 dzieci) np. stwierdziła, że byłoby jej wstyd krzyczeć przy rodzeniu!!!ja w tym momencie nie wytrzymałam (przedtem się nie odzywałam) i normalnie się roześmiałam w głos..maskara..
Netka, tuuuuuuuuuuuuulę mocno i tez kopię w ten zgrabny tyłek, żeby wybić głupoty z łebki!!!!
Kupinosia, super z tą przysięgą rodziców..u nas na pasowaniu tylko dzieci przysięgały...a ja i tak miałam "spocone oczy"..
Dorotar, Phelania, Violett - super, że spotkanko udane!!!!:-)
Zdrówka dla wszystkich chorowitków, dużych i małych:-)
 
Maxwell jak slysze wszelakie wypowiedzi na temat porodu i wychowywania dzieci osób które nie mają dzieci to mi się nóż w kieszeni otwiera:-D najbardziej drażnią mnie wielkie porady takich osób:-) a jak koleżanka nie ma zamiaru krzyczeć podczas porodu to nie pozostaje nic innego jak zyczyc boli krzyżowych hehehehehehe:-D jestem oooooookrutna:-D
 
Hej:)

Maxwell dobra twoja kolezanka z pracy :) Jak przyjdzie jej kiedys rodzic to mysle ze faktycznie, powinna milczec jak grób!:-D

Kupinosia tez bym sie wzruszyła :)

Fajnie ze wam sie spotkanko dziewczyny udało ;)

Wogole to mnie w pracy tez fajna historia spotkała. Rano przyszla sie ostrzyc babceczka, na oko po 60-tce. Zanim zrobilam jej fryzurkę znalam caly jej zyciorys, jak to mąż dwa razy sie do kochanki przeprowadzal, wracal, jak sie rozwodzic chcial, jak mu tego rozwodu nie dala, o dziecku, o wnuczce no wszystko.no ale skonczylam babkę robic a ta siedzi i dalej mi opowiada.. tak slucham jej juz tylko jednym uchem (w myslach mialam juz calkiem co innego) A ta grzebie w torebce i wyciąga mi zdjęcie wnuczki, pokazuje, zaraz chowa dalej w niej grzebie, ja juz nawet nie wiem co do mnie mówi, w miedzy czasie zaczęłam sobie robic makijaz a ta podchodzi do mnie z kolejnym zdjęciem, wyciąga ręke, daje mi do rąk (myslalam ze moze zdjęcie wnuczka) patrze a tam: zdjęcie w plenerze, koc a na kocu koszyk z truskawkami a za koszykiem siedzi gola baba, za nią stoi stary chłop (baba tez wcale nie mloda) i trzyma ją za cycki:szok::szok::szok: Jak to zobaczyłam normalnie krzyknęłam i momentalnie oddalam jej to zdjęcie (no przeciez spodziewalam sie wnuczka!) A ta mowi do mnie ze to ta lafirynda (czyt. kochanka męża i ten jej mąż) . No to pytam -A po co pani jej zdjęcie nosi? -A bo ludzią muszę pokazywac jaka ona brzydka!!! .........:szok::eek: :eek:
Dorotar do ciebie tez tacy ludzie przychodzą???? Dobrze ze po chwili jakis facet przyszedl i sobie kobitka poszła, ale w szoku bylam jeszcze niezłą godzine:-D

Pozatym Alanek juz lepiej, chyba laki pomagają, trochę pokasłuje, ale kataru prawie nie ma, dobrze mu sie oddycha, ja tez lepiej. Młody spi, zaraz dołączę do niego:)
 
Hahahah Sosnowiczanka fryzjerka to jak psycholog-nasłucha się w życiu! POLEWA
Maxwell ta kobieta, co jest za rodzeniem bez wydawania z siebie krzyku, ma coś chyba ze Scjentologami. Oni takie techniki mają. Hahah życzę powodzenia dla niej.... a z tymi bliźniaczkami to horror. Już się nabeczałam przez tą historię też.:-(Tak się dziać nie powinno!!
 
helol!
u mnie dzis masakryczny bol glowy... a syn nie mial litosci... na szczescie juz spi... maz wraca jutro wieczorem i dzwonil mnie sie poskarzyc sie, ze jest chory.... nie wiem czy sie smiac, czy plakac....
Netka, Maxwell - mnie tez sie ten porod w ciszy skojarzyl ze scjentologami.... haha...
Kupinosia - piekne! chyba sobie wydrukuje i powiesze na scianie...
Sosnowiczanka - zdrowka dla Alanka!
Netka - juz niedlugo beda dobre wiadomosci!
Zazdroszcze spotkania bb w wawie.... moze ktos mialby ochote nas odwiedzic???
Cos Mla sie ostatnio nie odzywa - czyzbym cos przeoczyla?
Kota - i jak ten pratkujacy kolega??? mam nadzieje, ze utrzymuje bezpieczna odleglosc....
Inka - mam kompleksy jak czytam twoje posty.. ciagle cos tworzysz, a ja jestem takim leniem i mam do prac plastycznych dwie lewe rece... Podziwiam!
Asienka - zazdroszcze tego pieknego slowa z ust syna....
Nastazja - 3mam kciuki za ostanie przygotowania!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Do góry