reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

Sergi - decyzja o kupnie takiego prezentu zapadła pod wpływem tego, że Mała po prostu uwieszona jest na smartfonie mojego męża ;-) niestety aż takiego zachwytu jej tablet w niej nie wzbudził ;-)

Aga - współczuję, bo u nas jest właśnie odwrotnie, Mała w końcu zrobiła się grzeczniejsza i mniej wymagająca, ładnie się sama bawi i ogólnie jest spoko :-) może to faktycznie jakiś bunt roczniaka,,,,heh.... niech się wypowiedzą mamusie starszaków lepiej...
 
reklama
SERGII ja mam nadzieję, że ta seria skończy się wraz z rokiem. Bo cały ten rok był popieprzony, znajoma mi ostatnio powiedziała, że problemy mogą wynikać z tego, że ten rok był przestępny. Nie wiem na ile w tym prawdy ale ja mam dosyć problemów finansowych, chorób, kłótni i różnych innych złych rzeczy które w tym roku się wydarzyły.

WŁAŚNIE WSZYSTKIEGO NAJWSPANIALSZEGO Z OKAZJI MIKOŁAJEK TYM MAŁYM JAK I RÓWNIEŻ TYM DUŻYM.

A i SERGII bardzo się cieszę na ten renesans w związku, też bym chciała na nowo zakochać się w mężu jak na początku, bo ostatnio ciągle mnie drażni, może to dalszy ciąg prawa serii:-D

AGA nie jest bunt dwulatka, może Ola już zaczyna:-D:-D:-D

NASTAZJA oby rozmowa z mężem pomogła.
Ech ja też walczę z K o piecie piwa, kolegów tu nie ma za bardzo u nas, jedynie w pracy całe szczęście w pracy już nie pije bo jeździ autem (swoją drogą przed nimi wigilia firmowa, już się boję ale również zapowiedziałam mu, że na bank po pijaka jeździć nie będę albo sobie tam na noc zostanie i wróci jak wytrzeźwieje albo nie wiem co). Ale to picie piwa on uważa za normę i na noc moje gadki. BRAK SŁÓW ONI FAKTYCZNIE SĄ Z INNEJ PLANETY.

Mały znowu śpi, ja obiadek zrobiłam, dziś pomysł na boloński garnek, a jutro mam w planch zrobić naleśniczki po meksykańsku, koleżanka mnie zaispirowała dziś, ciasto na naleśniki już zrobione, wieczorem usmażę a jutro reszta.
Czekam na siostrę wróci po 15, zostanie z dziećmi a ja do miasta na zakupy.
KOTKU może mi się uda zrobić przelew a jak nie to w poniedziałek napewno.
A jutro czeka mnie wydanie ponad 700zł-echh muszę węgiel zamówić bo ginie w oczach jak się zimniej zrobiło.
 
Ja wlasnie siedzę w poczekalni u lekarza i mam chwile dla Was. Od rana sprzatałam, wypralam dywan i tapicerkę na krzesłach, ugotowalam obiad i zrobiłam nawet wieniec na drzwi dla sąsiadki :-)
Dzien tak pracowity ze już naprawdę czuje zmęczenie a to jeszcze nie koniec...
I Mikołaj o mnie zapomniał ;-)

Sergee z tym kolorem to masz racje. Nie wiem czy sie starzeje czy co ale wole już brązy niż blond... Choc jeszcze sie nie zdecydowałam. U mnie tez były już wszystkie możliwe kolory- oprócz czarnego :-) lubię zmiany i takie odważne tez :-)
A renesansu to ja po prostu zazdroszczę :-)
 
A_gala no tak, lepszy przeciez telefon taty/mamy niż własna zabawka ;-) :-) Do mojego Mała też sie dobiera kiedy może... ;-) Ale ostatnio dostała swoją własną komórkę - jedna ze starych nokii zalegających w szufladzie i teraz szaleństwo, co z nią wyprawia czasami...

Aga ja niestety tez nie pomogę... :-( Ale może to lęk separacyjny? Albo już się powoli zaczyna bunt dwulatka? Wiem, że do 2 roku życia nam daleko, ale szczerze, to przecież granica umowna...

Dorotar tez słyszałam tę teorię o roku przestępnym, ale będę powtarzać to jak mantrę - na prawdę na co dzień nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jak wiele zależy od naszego nastawienia! :tak: Owszem, nie na wszystko mamy wpływ, czasem bieg wydarzeń zaczyna nas przerastać... Ale mimo wszystko trzeba myśleć pozytywnie, że się ułoży, że się uda i w myślenie te wsadzić ogromne przekonanie i wiarę, a nie tylko szukać "klepiących po plecach życzliwych ludzi" których niewiele obchodzimy my sami. Tacy tylko "przyklepują naszą biedę", zamiast ciągnąć swoim optymizmem i energią w górę! ;-)

Inka oj z tym starzeniem to głęboko przesadzasz ;-) Ale fakt, z wiekiem kobieta jest jak wino - im starsza, tym bardziej charakterna się robi :-) A nasz wygląd odzwierciedla stan ducha i charakter - inaczej wygląda się zmęczonym/wypoczętym, inaczej zakochanym, inaczej, kiedy się ma poczucie, że wzięło się życie za rogi i dyktuje się zasady ;-)

Zazdroszczę i gratuluję obrotności od rana, jednak poranne pobudki nie są takie złe do końca ;-) Ja właśnie zabieram się za przesadzenie kwiatów, bo mam 2 w ogromnej donicy ale jeden zaczyna mi zdominowywać drugi...
 
Ostatnia edycja:
ja tak tylko na chwile:)
Anielka wszystkiego najslodszego na twoj pierwszy roczek zyczy ciocia z bb wraz Zuzia:***

i dla Was i waszych pociech moc prezentow z okazji Mikolajek:p

Ewka jestes moze zajrzysz mam pytanie odnosnie tego ciacha z nutella czy ono moze stac na paterze czy sie nie rozpusci??? bo bym zrobila na urodziny zuzki ale nie wiem wlasnie

ja bylam chyba niegrzeszna i Mikolaj o mnie zapomnial:( bylam z mala na tym badaniu przesieowym jak sie okazalo chodzilo tu o bilans roczniaka.
 
Siostra wróciła ze szkoły to pojechałam do miasta na zakupki kupić coś do jedzonka.
Ludzi pełno wszędzie.
Wkurzyłam się bo pod sklepami u nas chodzą lumy i zaczepiają ludzi by wózki odprowadzać a mi to na nerwy dział, podszedł taki do mnie pod Kauflandem i jęczy by wózek mógł odprowadzadzić, mówię, że nie a on na to, że na rodzinę zbiera, że ma troje dzieci, ja do niego, że ja mam dwoje i że trzeba się za robotę zabrać a ten mi, że nikt mu pracy nie da bo ma 11 kręg kręgosłupa ma złamany i nie może pracować i stoi i stęka, ech. Wyłożyłam zakupy do auta, poszłam wózek odprowadzić (tak tak nie dałam mu na rodzine, wstrętna kobieta jestem), potem na przeciwko Kauflandu do Biedronki poszłam, stoję już prawie przy kasie w kolejce, patrzę idzie ten sam lump co mi stękał i idzie do alkoholi i wraca z piwem najtańszym i znowu do mnie podchodzi, czy z jednym piwkiem tylko go przepuszczę, to ja taka zła do niego, że nie proszę pana tam jest kolejka.
Na dodatek przy wyjmowaniu zakupów w domu rozwaliłam duży majonez-wrrrr.

Dobra biorę się za mojego marudera bo już jęczy, trzeba go wieczornie ogarnąć, dać leki i do spania.
Moja prawie 3 letnia córka chyba się cofa w rozwoju, weszła do wózka Kacpra i siedzi, nagle mnie woła, odwracam się i widzę, że ona na dokładkę jeszcze Kacpra smoka ssie-no oszołom mały z tej mojej Amelki.

SERGII mam przyjaciółkę z takim samym podejściem do życia. Ja jestem maruda a ona potrafi mnie "kopnąć" w dupę.

MALEŃSTWO a szczepienie mieliście??? Ależ mają nazwy badanie przesiewowe.

Ja dziś poprosiłam kuzynke by mi wziełe z przychodni receptę na mleko dla Kacpra i jak mi ją potem przyniosła do domku to ponarzekałam na naszą znachorkę-pediatrę a ona też już do niej nie chodzi i powiedziała mi jeszcze lepszy numer, że ta "wspaniała" pediatra jej z synek po bańkach kazała przyść do badania na drugi dzień po postawieniu.
 
Ostatnia edycja:
A my spędziliśmy dziś fajnie popołudnie- pojechaliśmy na 2 godziny do kolegi Tz z pracy, mają 2,5 letnią córkę i miesięcznego synka- ojej co za kruszynka:-D. Bartek bawił się super- nowe zabawki ;-)Mimo, że spał dziś w dzień tylko godzinę, to nie marudził. Potem byliśmy zawieźć zaproszenia roczkowe do teściowej (znowu ma nową chorobę:cool2:) , a potem do Mc donalda. Bartuś siedział sobie w tych ich foteliku i dostał frytkę heh. Stwierdziliśmy, że musimy częściej gdzieś razem wychodzić, bo mały lubi nowe doświadczenia...no i w aucie , w nowym foteliku było ok. Jak wróciliśmy , to padł spać o 19.30 od razu:tak:


Coś pusto tu ostatnio...

Netka- doszły ciuszki, są dobre rozmiarowo, więc jestem zachwycona!!!
 
hej!
u mnie powtorka z rozrywki... noc masakra, dzien jeszcze gorzej... chyba juz tylko marudze...
Dla Anielki - najlepsze zyczenia!
Niby uspilam Malego, a budzi sie co mniej wiecej 20 minut z kaszlem.... juz nie wiem co robic....
Najgorsze, ze na niedziele mam bilety i nie wiem czy polecimy do PL, moze trzeba bedzie przelozyc przyjazd...
 
reklama
Papyka zdrowka dla synka.

Dorota ogladalam na fb zdjecia Twojej siostry - no cudne poprostu. Ona powinna byc modelk,a jest tak fotogeniczna ze szok.

dzieci spia, ja sie poklocilam z P i sie do niego nie odzywam i nie zamierzam odzywac dopoki mnie nie przeprosi. ;/

Czekam na przyjaciolki ale chyba jutro obejrze w necie bo jakas zmeczona jestem.
Musze zjesc kolacje.


Freyia wyzdrowialas juz?? Co nie zagladasz do nas?
 
Do góry