Hej laseczki,
u mnie spoko=zyje ;-)
poprzedni tydzien mialam zapierdziel, gdyz w niedziele przyjechalo kuzynostwo od strony meza, kuzynka franca wsio musi blyszczec, wiec stanelam na glowie aby chata blyszczala...no i nazbieralam komplementow
Co do fachowcow to niech ich piorun szczeli....mnie facet wymienial ostatnie dwa okna i ubrudzil kitem firanki w salonie....a wiem po uraniach roboczych E. ze kitu sie nie spiera

...byl ktos z mieszkaniowki na kontrole i teraz sie glowia co z tym zrobic, czy pralnia chemiczna czy kase mi oddadza....ja chce cash
Missdior- ceny to eropejskie-zajebiscie duze......ciesze sie ze wszystko zrobion, ciekawa jestem jak wyglada moze jakos fatke wrzucisz
Pola-kochana nie wiem jak to bedzie z tym wypadem, chcemy bardzo ale musimy zobaczyc jak z kasa sie wyrobimy...a musze miec na uwadze wakacje letnie i slub kolezanki
Kinia- bardzo wspolczuje Tobie tej feralnej sytuacji....ja bym suke zabila golymi rekoma, podziwiam ze jeszcze wytrzymujesz cala sytuacje tak dobrze ja nie mam tyle spokoju(doczytalam na macochach). zycze aby z domkiem wyszlo pomyslnie i szybciej niz myslicie a wtedy bedziecie miec lepsze warunki do zrobienia potomka
Ach Pola, moze tak Wy sie przeprowadzicie gdzies w noord holland-tu tez dentystow potrzebuja .....i na kawcie blizej :-)
Spadam do mojej piskwy, od wczoraj wieczora diabel w nia wlazl :sick: