• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Holandia

Witam Świątecznie

missdior-pomysł z zamrażaniem jedzonka na bank wykorzystam.....co do jedzenia to mnie przeraża tylko początek, wprowadzanie pokarmów, ilość i jakie, i kiedy kolejne ....bo każdy gada co innego, a mojej teściowej pomysły mnie coś się nie podobają, to co ona radzi to w gazetkach znalazłam na około 10-11 miesiąc a nie 6 :eek:
Kinia- ja po porodzie to byłam sexi, ale potem były święta i nowy rok, moi rodzice zajmowali się Amelką a ja jadłam i tak mi zostało .... teraz nie potrafię sobie nic odmówić :wściekła/y:

A tak propo to dziś czas na Święconkę, która z Was wybiera się do polskiego kościółka? ja planowałam ale jakoś nie mam nastroju.....nic tutaj nie przypomina mi Naszej Polskiej Wielkanocy, to już 3 lata jak nie spędzam tego święta w Polsce...i tak się dołuję przez to, do tego mama we Włoszech,a tata w Polsce-każdy sam....nawet ja się taka samotna czuję bo kto tu zna tradycję z Polski-NIKT!!..........Obiecuję sobie że za rok dołoże siły aby zrobić tradycję taka jaką miałam w domu i tutaj....aby moja córa też to miała :tak:

Aaaa wiecie co nie mam już 1,5 miesiąca @-czyżby baby op komst :confused:

Wesołych Świąt i Smacznego Jajka
a w poniedziałek Obfitego Dyngusa

 
reklama
Hello swiateczne : /
My tez nie obchodzimy swiat,ze swieconka to nawet by wyszlo,gdzies tu jest w poblizu jakis polski kosciol,ale nam sie nie chce,bleee...Pare lat temu nawet sprobowalam zrobic tradycyjne sniadanie,przez dwa dni szukalam kielbas po sklepach i dalam sobie spokoj.Jutro bedzie "zajaczek" dla chlopakow i jajka na sniadanie od naszych wlasnych kur :) i to wsjo...

Jeszcze troche o jedzeniu dla maluchow,moze sie komus przyda :)
Moje oszolomy na poczatku doslownie zjadaly na czubku lyzeczki,takie mini ilosci,a poza tym i tak wszystko laduje w pampersie,czyli w tygodniu marchewkowym mielismy pomaranczowe kupki :-) .Grunt to sie nie stresowac i nie za bardzo stosowac sie do "dobrych rad babuni",ale chyba ja juz o tym pisalam.Dzieciak sam da znac,czy mu jedzonko podeszlo czy nie ;)
Paulina Anna,nie wiem czy czytasz jakies gazetki dzieciece,ja mialam przez 3 lata abonament na "Ouders van Nu",hehe,podtrzymywalo mnie na duchu :)

Wszystkiego Swiatecznego!
 
Najlepsze zyczenia swiateczne :-)
Smacznego jajka, mokrego dyngusa
i bogatego zajaczka :-)

Ja tez nie obchodze tradycyjnie swiat :-( A szkoda...Kosciol polski mam pod nosem, sklep z polskim zarelkiem tez nie jest daleko...tylko checi brak :baffled:
Ale przyrzeka sobie,ze od przyszlego roku to zmienie :tak: W koncu moj maluch musi wiedziec co to prawdziwa Wielkanoc :tak:
Dzis jedziemy na urodzinki meza szwagierki...organizuje je w restauracji, wiec bedzie wyzerka :-p
Pozdrowionka dla wszystkich :-)
 
Toteż właśnie dziewczęta:-) My też nie spędzamy Świąt po polsku, niestety. Dzisiaj na śniadania co prawda jaja, ale w postaci jajecznicy hihihi, a po śniadaniu wypad do Amsterdamu pooglądać trupy, no i fajno było. Na miejscu okazało się, że nie możemy wejść z wózkiem, więc Maćko przez całą wystawę nosił małą na rękach, aż padła spać. Powiem Wam coś w sekrecie-nie lubię Amsterdamu. Kupa ludzi i wszędzie śmierdzi siuśkami, blleeeee. Mała była grzeczna, naoglądała się mięśni, skór i szkieletów oraz mnóstwa nowych twarzy a teraz obudziła się po drzemce, więc ide z nią pofikać.
A, w sobotę byłam na pierwszych zajęciach pilates-nawet fajnie, choć nie wszystko zrozumiałam hihihihhi.
 
No,prosze,widze ze Amsterdam wciaz taki sam,mokry i smierdzacy:-) .Wlasnie zdalam sobie sprawe z faktu,ze bylam tam po raz pierwszy ....w 1989:szok: ,o jezu,jak daaaawno...

Moj starszy synek zbierajac dzisiaj jajka w ogrodzie powiedzial : " to jest najwspanialsza Wielkanoc w moim zyciu!" . Lza sie w oku kreci...
 
No i juz po swietach :baffled: Nawet nie zdazylam odpoczac :eek: a juz od nowa Polska Ludowa.
Co do Amsterdamu...mieszkalam tam prawie 3 lata :tak: Przyznaje, centrum jest okropne. Ale ja np. lubilam Voldenpark latem, ale tylko rano :-) Wtedy jeszcze bylo cicho, pusto i zielono...bralam zawsze psa i lazilam tak czasem 2 godziny. Psisko mialo ubaw, ganialo za pilka, taplalo sie w wodzie i ganialo z innymi psami :tak: W godzinach popoludniowych i przy ladnej pogodzie park przypominal raczej plaze.

Dzis moje dziecie zalicza pierwsza szczepionke :eek: Pewnie bedzie wrzask :baffled:

Paulina-pytanie w zwiazku ze spiworkiem...w co ubierasz Amelke jak spi w spiworku? Pizamka, czy tylko body? Ja mam combisleeper z Little Company, podwojny i slyszalam, ze malucha nalezy ubierac tylko w body i spiworek...ale sama nie wiem...

Milego dnia i pozdrowionka :-)
 
czesc dziewczynki !! Swieta minely,tak jak i wam.Wiecej przygotowywan niz samych swiat.Ale moze uda mi sie w przyszlym roku wyskoczyc do PRLu Nie bylam na Wielkanoc tam 5 lat :szok:
Mnie rowniez nie podoba sie Amsterdam,wole moj przepiekny Krakow,ktory naprawde ma atmosfere.Nie znalam tego uczucia dopuki nie wyjechalam :zawstydzona/y:
KRAKOW GORA !
 
Heja kobitki,

Pola- Ty na dzień dobry to dostaneisz kopa w cztery litery....być w Amsterdamie i nie przejechać się do nas na kawcie, to już tylko 45 minut drogi ....oj nie daruje Ci tego.
Ma-Rita śpiworek jak juz przed tem pisałam to się u nas nie sprawdził, Amelka nie toleruje ciasnoty w nim....no a do ubrania to zależy, jak ciepło w domu masz, czy śpiworek jest z rekawkami czy bez....kieruj się tym aby dziecka nie przegżać...ja po mojej małej wiem że czym chłodniej tym lepiej śpi :tak:

Co do Wielkanocy to za rok nie popuszczę ...będzie tradycja jak ta lala, nawet mokry poniedziałek ( a potem suszenia materacy w ogrodzie :laugh2:)
A Amsterdam, za pierwszym razem mnie się też nie spodobał...ale potem poznałam Em iela i pokazał mi go od innej strony, właśnie od Vondelparku i teraz mi się podoba. A jak dobrze pójdzie to w tę niedzielę będziemy z Amelcia w nim spacerować a ja wcinać hotdogi :-)
 
Heja
Próbuję uśpić Małą, choć nie jest to łatwe, bo sąsiadowi montują markizę...
Paulina, przypomnę Ci z lubością, że w ubiegłym roku byłaś (nie tylko 45 min., ale) W MOIM MIEŚCIE!!! i też nie znalazłaś czasu, żeby do mnie wstąpić..To co, remis? Kolejnym razem musi być lepiej:-)
Miewam doły depresyjno-awanturnicze, taka poporodówka...:-( Lecę na persenie, melisie i winie....jakoś idzie, ale jak długo?? POszłabym sobie pogadać z psychologiem ale kurna i tak go nie zrozumiem i jeszcze bardziej się wkurzę..Dobra, trochę przydołowałam, ale się odkuję w przyszłym tygodniu na wesoło, bo na razie to oni gadać a ni pisać mi się nie chce...Na ra.
Jutro idę na pilates, to może się trochę zregeneruję...
 
reklama
Pola niech Ci będzie REMIS- ja i tak się tłumaczę że byłam z teściami, a oni to jak kula u nogi :eek:
Kochana nie jesteś sama, ja sama mam deprechę....przyznam się Wam ze zaczełam w smutkach macieżyństwa zajadać słodycze na pocieszenie a do tego podgryzam paznokcie( nie robiłam tego od przedszkola:szok:)
A wczorajsza noc to była ekstra w kość, mała poszła spać o 22, 23:10 pobudka, 24:20 pobudka, itd. do 4 rana ....ja się czuję jak "wyjść z tąd i nie wracać".
A najbardziej mnie wkurnia że te wszystkie laski( co ja znam)co wpadki pozaliczały to mają łatwo z dziećmi....a ja planowałam i chciałam Amelcię a tak się teraz męczę :wściekła/y:
Kochane ja wysiadam z tego busa ..... :ninja:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry