Gosiu, trzymam kciuki! Wszystko bedzie dobrze! Wyobrazam sobie, jak nie mozesz sie doczekac... Ja 10 miesiecy temu tez siedzialam juz jak na szpilkach, bo Tosi sie nie spieszylo i w koncu urodzila sie 2 tygodnie po terminie 
U nas dzis smetnie, bo nieprzespana noc. Zreszta nie pierwsza

U nas dzis smetnie, bo nieprzespana noc. Zreszta nie pierwsza

rano sie troche zle czulam, ale potem dostalam jakiegos kopa, sprzatam, piore gotuje i wlasnie za pieczenie murzynka sie biore...





w samotnosci, bo mezus padl. ZAraz sie pewnie Tosia obudzi i tyle bedzie z mojego spania 
;-):-)
