oj wspolczuje.... trzymam kciuki zeby az tak nie bolalo :-(
A pytalas o swieta to my tez zostajemy, juz 2 rok z rzedu, a ogolnie to juz nasze 3 swieta tutaj. dzis mam w planach zrobic krokiety i zamrozic. podpatrzylam u anp ze robi i tez mi sie zachcialo hihihi. no i moze sprobuje troche uszek zrobic?
A pytalas o swieta to my tez zostajemy, juz 2 rok z rzedu, a ogolnie to juz nasze 3 swieta tutaj. dzis mam w planach zrobic krokiety i zamrozic. podpatrzylam u anp ze robi i tez mi sie zachcialo hihihi. no i moze sprobuje troche uszek zrobic?
...no i troszkę muszę zatęsknić.
Klopoty z nerkami to niefajna sprawa. Kiedys mialam watpliwa przyjemnosc przechodzic odmiedniczkowe zapalenie nerek i never never again 
/ My wjeżdżamy z piątku na sobote chociaż nadal nie wiem czy mam już gotowe paszporty ...zamierzam się dowiedzieć w środe
Hague trochę niewesoło masz jak ty nic nie możesz bez Tomeczka zrobić... zawsze tak było czy teraz ma taki okres MAMO NIEOPUSZCZAJ MNIE;-)? cudownego weekendu!!!
dlatego wole nic w domu nie miec zrobione a byc przy nim, bo on wszedzie wlezie... wczoraj wchodzil po schodach. udalo mu sie z samego dolu na gore. oczywiscie M. stal za nim i go asekurowal, no ale to jest taki diabel, ze na minute nie mozna go zostawic bo cos zmajstruje