reklama

Imiona dla naszych maluszków

Martucha - no u nas 20 tc i wczoraj w końcu udało mi się męża zmotywować do stworzenia listy ;) A dzidziuś mu za to ładnie podziękował - wieczorem mąż pierwszy raz miał okazję go poczuć ;p
 
reklama
Kochane są gusta i guściki ale niektóre imiona są dla mnie... nie do przyjęcia. Np. Ariel. Kosmo. Masakra jakaś. Zresztą każdy wybiera imię jakie mu pasuje, tylko pamiętajcie o tym, że to dziecko je będzie nosić i oby się swojego imienia nie wstydziło. By nie było z tego powodu wyśmiewane. Moja znajoma dała dzieciom na imię: Karen dla dziewczynki i Morgan dla chłopca. Dla mnie jakaś masakra. Szkoda mi dzieci. Choć pewnie chciała je wyróżnić i może demonizuję, że w przyszłości te imiona będą dla nich traumą. Ale myślę, że dając dziwaczne imiona robi się krzywdę dzieciom.

U nas tradycyjne Paweł- po tatusiu :). Od początku już było wybrane, jeszcze przed ciążą. Córa miała być Paulina. No ale synek jest raczej :)
 
Mój syn ma rzadkie imię Joachim, nie jest to żaden problem, jest rozpoznawalny w przedszkolu i wszyscy go znają, nawet rodzice pamiętają i często śmieją się że to ten Achim. Teraz dla odmiany mamy wymyślone imiona dosyć popularne dla dziewczynki Alicja ( imię mojej mamy), dla chłopca Jan (imię po moim wujku), tym razem chcę żeby imię kojarzyło się z osobą z mojej rodziny, sama mam imię po prababci.
 
Mój syn ma rzadkie imię Joachim, nie jest to żaden problem, jest rozpoznawalny w przedszkolu i wszyscy go znają, nawet rodzice pamiętają i często śmieją się że to ten Achim. Teraz dla odmiany mamy wymyślone imiona dosyć popularne dla dziewczynki Alicja ( imię mojej mamy), dla chłopca Jan (imię po moim wujku), tym razem chcę żeby imię kojarzyło się z osobą z mojej rodziny, sama mam imię po prababci.

Joachim to ładne imię. Ja piszę o imionach z kosmosu. Nie jestem zatwardziałą tradycjonalistką ale uważam, że jak w życiu należy zachować umiar. Ale każdy jest kowalem swojego losu a w sytuacji imienia i po części losu dziecka. Samo niestety sobie wybrać nie może. I na prawdę kiedy słyszę na placu zabaw mega dziwaczne imiona to mi tych dzieci jest autentycznie żal. A rodzice... nie wiem czy to jest taka mega chęć bycia oryginalnym, by wyróżnić się z tłumu a może moda? A może imię się podoba rodzicowi a takich jak ja i ich opinie ma głęboko gdzieś. I słusznie. Tylko niech się liczy z konsekwencjami w przyszłości. To tylko moje zdanie. Każdy ma prawo wyrazić swoje i nazwać swoje dziecko jak mu się żywnie podoba. Tylko w tej chwili niech zda sobie sprawę, że dziecko to imię będzie miało do końca swych dni :) No chyba, że samo zmieni ale to mówi samo za siebie :D
 
To fakt imię się ma na całe życie, dla mnie imię powinno być tak dobrane żeby pasowało dla człowieka w każdym wieku, ja mam kumpla Franciszka, aktualnie ma 37 lat, jak był nastolatkiem to wszyscy myśleli że Franek to jego ksywka, a on naprawdę miała tak na imię, teraz Franek jest imieniem bardzo popularnym i naszych dzieci takie imię nie będzie dziwić. Dlatego wbrew pozorom nadanie imienia dziecku to wielka odpowiedzialność :-),teraz jak się nie mylę można u nas nadawać imię w którym płeć nie ma większego znaczenia, chętni mogą poszaleć.
 
Ale się uczepiłyście tego Ariela i Kosmy :-p
Jak napisałam, to typy mojego męża, których nie biorę pod uwagę. (Ariel to dla mnie "mała syrenka" albo proszek, którego zresztą często używamy -.-, Kosma po prostu mi się nie podoba).

Z imion co do których się zgadzamy mamy: Marcel, Natan, Tymoteusz i między tymi trzema trzeba wybrać :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry