Ja też wchodzę tu od ranaZaglądam co chwilęjakie emocje
Martuska, trzymamy wszystkie kciuki![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja też wchodzę tu od ranaZaglądam co chwilęjakie emocje
Martuska, trzymamy wszystkie kciuki![]()
Marta, trzymaj się. Najważniejsze że coraz lepiej. My za niego trzymamy kciuki! Super że udało Ci się ściągnąć troszkę mleka, na pewno go wzmocni! Jesteście bardzo dzielni. Jak już dojdziecie do siebie to napisz co się stało. Było dobrze i nagle takie cośFabian urodził się 29 kwietnia o godzinie 23.50 przez nagle cc. Lekarze walczyli o jego życie bo urodzil się z niedokrwistoscia, poziomem hemoglobiny 3,6 oraz lekkim niedotlenieniem. Został zaintubowany i przewieziony do innego szpitala 200km dalej gdzie ciągle przetaczaja mu krew. Nie było mi dane jeszcze go zobaczyć ani tym bardziej przytulić. Teraz jest już lepiej bo poziom hemoglobiny wzrósł ale w dalszym ciągu mamy stan zagrożenia życia. Jak mnie wypiszą będę już razem z nim. Mąż właśnie wiezie mu mleczko, które udało mi się zgromadzić. Wierzę, że będzie dobrze![]()
Jeszcze nie znamy przyczyny. Lekarze mówią o wadzie wrodzonej. Wszystkie usg były książkowe, ktg wykonane tydzień temu również. Dopiero wczoraj pojawiły się delikatne spadki tętna na ktg i regularne skurcze, których nawet zbytnio nie czułam, stąd decyzja o nagłym cc.Marta, trzymaj się. Najważniejsze że coraz lepiej. My za niego trzymamy kciuki! Super że udało Ci się ściągnąć troszkę mleka, na pewno go wzmocni! Jesteście bardzo dzielni. Jak już dojdziecie do siebie to napisz co się stało. Było dobrze i nagle takie cośJa jestem w szoku
w którym szpitalu jest Fabian? Może któraś z nas tam mieszka i może w jakiś sposób pomóc...
Mam łzy w oczach, nie takiej wiadomości się spodziewałam. Przesyłam moc wsparcia dla Fabianka, mam nadzieje ze szybko wydobrzeje. @Martuska. Wyobrażam sobie przez jaki stres przeszłaś. Przytulam cię ♡Fabian urodził się 29 kwietnia o godzinie 23.50 przez nagle cc. Lekarze walczyli o jego życie bo urodzil się z niedokrwistoscia, poziomem hemoglobiny 3,6 oraz lekkim niedotlenieniem. Został zaintubowany i przewieziony do innego szpitala 200km dalej gdzie ciągle przetaczaja mu krew. Nie było mi dane jeszcze go zobaczyć ani tym bardziej przytulić. Teraz jest już lepiej bo poziom hemoglobiny wzrósł ale w dalszym ciągu mamy stan zagrożenia życia. Jak mnie wypiszą będę już razem z nim. Mąż właśnie wiezie mu mleczko, które udało mi się zgromadzić. Wierzę, że będzie dobrze
Całe szczęście że wczoraj było to ktg. Twój tata nad nim czuwa! Idzie ku lepszemu. Ja o Was cały czas myślę i wysyłam siły. Olsztyn daleko ode mnie. Mam nadzieję że Wam rodzina pomaga. Nie mogę uwierzyć że przy tylu usg nic nie było widać i nagle taka wiadomość spadła na Was. Dawaj znać no i Ty też wracaj do zdrowia po cięciu, bo przeszłaś operacje! Buziaki!Jeszcze nie znamy przyczyny. Lekarze mówią o wadzie wrodzonej. Wszystkie usg były książkowe, ktg wykonane tydzień temu również. Dopiero wczoraj pojawiły się delikatne spadki tętna na ktg i regularne skurcze, których nawet zbytnio nie czułam, stąd decyzja o nagłym cc.
Gdyby nie ta wizyta... Aż nie chce myśleć....
Najważniejsze, że idzie do lepszego. Właśnie mąż dzwonił, że saturacja wzrosła o 50 procent co jest dobrym znakiem. Nadal jest zaintubowany ale idzie do ku lepszemu
Leży na oiomie w Olsztynie.