reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Nie, ja nic nie plamiłam. Ale też za każdym razem dość gładko te transfery poszły i lekarz nie musiał „grzebać” za wiele więc pewnie nie było mechanicznych uszkodzeń dla śluzówki w moim przypadku. Ty już po? Co się nie chwalisz? 🤞
Tak, już po. Niedawno wróciliśmy do domu. ☺️ Ogólnie samo zakładanie cewnika było dość bolesne dla mnie, na dodatek jakoś ujście się zamknęło, a finalnie okazało się, że było tam jakieś mocne zagięcie do pokonania, co rzeczywiście mogło być bolesne. Lekarka powiedziała mi, że może być po tym kropla krwi, no ale jednak było tego więcej, z takim cienkim, długim fragmentem endometrium.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry