reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Oh mam taką nadzieję, że zdrowy. Choć w głowie już oczywiście mam milion negatywnych scenariuszy 🫣
No niestety, pewnych lęków nie unikniemy. Ja się teraz zastanawiam czy jakbym miała 1 to bym badała. Wiem że też czasami wychodzą jakieś mozaiki i te zarodki są odrzucane. A ponoć potrafią się w macicy naprawić.
No ale twój jest najlepszej możliwej klasy więc jest bardzo duże prawdopodobieństwo, prawie pewność że będzie zdrowy.
A dlaczego badasz? Macie jakieś mutacje czy po prostu?
 
No niestety, pewnych lęków nie unikniemy. Ja się teraz zastanawiam czy jakbym miała 1 to bym badała. Wiem że też czasami wychodzą jakieś mozaiki i te zarodki są odrzucane. A ponoć potrafią się w macicy naprawić.
No ale twój jest najlepszej możliwej klasy więc jest bardzo duże prawdopodobieństwo, prawie pewność że będzie zdrowy.
A dlaczego badasz? Macie jakieś mutacje czy po prostu?
Też przez chwilę się zastanawiam czy dobrze robimy skoro jest tylko jeden ale już stwierdziłam że skoro bez emocji tak wcześniej postanowiliśmy to już niech tak zostanie.
Badamy ze względu na mój wiek akurat stuknęła mi 35, ze względu na brak zarodków w 1 procedurze , plus ze względu na moją endometrioze. Osobnym czynnikiem który zadecydowal za to jest trochę kupienie sobie spokoju na późniejszych etapach. Mając przebadany zarodek jest mniejsze ryzyko że wyjdzie coś w prenatalnych oraz bez potrzeby nie będę przyjmować kolejnej siaty leków.
Z tego co mówiła nam genetyk jeśli wyjdzie mozaika w niskim stopniu to takie zarodki możemy śmiało transferować ze względu na to, że mamy prawidłowe kariotypy. Faktycznie jest wtedy szansa że taki zarodek ulegnie samoregeneracji i da zdrowego bobasa.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry