reklama

In vitro 2024 - refundacja

Już po ❤️ Transfer miałam o 10.30. Wszystko poszło sprawnie tylko dostałam zjebki, że pecherz nie taki pełny. Ale tak chciałam. Ostatnio mialam pod korek i az mi cale ciało pulsowało. Nie czułam ze to bylo dla mnie dobre. Jak ma sie udać, to sie uda i na skromnie wypełnionym 😅 a jak u Ciebie?
A czy ten pełny pęcherz, poza ułatwieniem fizycznym samego transferu może mieć jakikolwiek wpływ na zagnieżdżenie? chyba nie?
 
reklama
U mnie powiedzieli, że wystarczy wysikać się rano i nie sikać już po przyjeździe do kliniki (a transfery miałam zazwyczaj około 9:40). Nie piłam w ogóle wody i nie czułam, że chce mi się sikać. Żaden z lekarzy nie mówił, że mam zbyt pusty pęcherz, a mam mocne tyłozgięcie.
Przy tylozgieciu wypełnienie pęcherza i tak nic nie da bo go nie wyprostuje 😁 mi kazali dla zasady trochę go napełnić
 
A czy ten pełny pęcherz, poza ułatwieniem fizycznym samego transferu może mieć jakikolwiek wpływ na zagnieżdżenie? chyba nie?
Z tego co czytałam na instagramie endoAgi (nie wiem czy kojarzycie) to przy adenomiozie np pelen pecherz przeszkadza i moze powodowac nadkurczliwosc czy cos takiego. Dla mnie to po prostu byl wielki ból ostatnio i nie chcialam powtorki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry