reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Wiesz, to nie jest fair ani łatwe ani tanie i wiele par decyduje się na losowych dawców z internetu, co jest niebezpieczne.
Ale są opcje i miejsca, gdzie traktują nas jak ludzi.

Natomiast to na czym nam najbardziej zależy to to, żeby nasze dzieci miały jakiekolwiek zabezpieczenie prawne. Bo na ten moment nie da się zrobić absolutnie nic, niczego zabezpieczyć. Jak mama biologiczna umiera to dziecko i druga mama zostają zdani na sąd rodzinny czyli na sędziego i jego poglądy, bo często to od nich zależy "dobro dziecka", którym ma się kierować. I może być tak, że po traumie śmierci jednej mamy sąd wyrywa dzieci też drugiej odbierając im wszystko co znały...
Przyznaje, że o tym aspekcie w przypadku par jednopłciowych nigdy nie pomyślałam, a to bardzo ważne. A to faktycznie nie działa tak, że jest mama i mama prawnie na równo.
Kurcze, bardzo to przykre. Mam nadzieję, że to się zmieni i będzie można takie rzeczy uregulować
 
Kurde taka niewiadoma do końca. Trzymam kciuki za jutro i pęcherz, ja z tych sikających "na zaś" też nie wiem jak to będzie mieć pełny pęcherz, na pewno łatwo nie będzie😅
@Lily_of_the_valley to odpowiedź na Twój wpis jakoś to wcieło😑
Idę na żywioł 😛 jak zdecydują, tak będzie.
Ale mówię mojemu, żeby się nie nastawiał ogólnie. A on do mnie, że on uważa, że wszystko się uda. Zazdroszczę podejścia 😅
 
Przyznaje, że o tym aspekcie w przypadku par jednopłciowych nigdy nie pomyślałam, a to bardzo ważne. A to faktycznie nie działa tak, że jest mama i mama prawnie na równo.
Kurcze, bardzo to przykre. Mam nadzieję, że to się zmieni i będzie można takie rzeczy uregulować
Nie, w Polsce jest mama i ta obca osoba oraz fikcyjny tata - o tym też mało się mówi, a w akcie urodzenia nie można wpisać, że ojciec nieznany, tylko trzeba wymyślić człowieka i dziecko potem tym kłamstwem ma się posługiwać całe życie. Fajnie, prawda?
Nawet w skróconym akcie urodzenia nie ma informacji, że to ściema, dopiero w pełnym. I fajnie się człowiekowi w pracy tłumaczy jak chcą papierów, że drugi rodzic czegoś tam nie bierze (no przecież jest wpisany w akcie urodzenia to jak to nie istnieje?) czy przy wyrabianiu paszportu.

No a poza tym mama, z którą dziecko jest całe życie jest w świetle prawa obcą osobą i sąd spokojnie może takie dziecko wyrwać ze znanego domu i oddać dziadkom, których w życiu nie widziało i mieszkają na drugim końcu Polski. Bo to rodzina!
 
Nie, w Polsce jest mama i ta obca osoba oraz fikcyjny tata - o tym też mało się mówi, a w akcie urodzenia nie można wpisać, że ojciec nieznany, tylko trzeba wymyślić człowieka i dziecko potem tym kłamstwem ma się posługiwać całe życie. Fajnie, prawda?
Nawet w skróconym akcie urodzenia nie ma informacji, że to ściema, dopiero w pełnym. I fajnie się człowiekowi w pracy tłumaczy jak chcą papierów, że drugi rodzic czegoś tam nie bierze (no przecież jest wpisany w akcie urodzenia to jak to nie istnieje?) czy przy wyrabianiu paszportu.

No a poza tym mama, z którą dziecko jest całe życie jest w świetle prawa obcą osobą i sąd spokojnie może takie dziecko wyrwać ze znanego domu i oddać dziadkom, których w życiu nie widziało i mieszkają na drugim końcu Polski. Bo to rodzina!
Jakiś czas temu się zastanawiałam jak to jest jak kobieta nie zna ojca dziecka. I też właśnie w internecie wyczytałam że musi coś podać. Po prostu. A jak nie poda to urzędnik sam wymyśla 😅
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry