• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Dziewczyny, czy Was też stymulacja tak przeorała emocjonalnie?
Ja dziś 6. dzień i od +/- piątku praktycznie wszystko u mnie wywołuje płacz 🫣 Spodziewałam się oczywiście, że objawy pójdą w tym kierunku, ale nie spodziewałam się aż takiego natężenia 😂 Na szczęście mąż już skumał, że jestem niestabilna emocjonalnie i potrzebuję specjalnej troski 🥸
Na mnie stymulacja podziałała troszkę inaczej. U mnie zauważalnie powiększył się obwód brzucha i ogólnie spuchłam, ale emocjonalnie było ok. Poza tym, że bałam się że będę duża. 😉 Teraz widzę, że powoli waga wraca do normy.
Duże brawa dla męża, dla mężczyzn może być to mocno niezrozumiałe. 😉
 
reklama
Dziewczyny, czy Was też stymulacja tak przeorała emocjonalnie?
Ja dziś 6. dzień i od +/- piątku praktycznie wszystko u mnie wywołuje płacz 🫣 Spodziewałam się oczywiście, że objawy pójdą w tym kierunku, ale nie spodziewałam się aż takiego natężenia 😂 Na szczęście mąż już skumał, że jestem niestabilna emocjonalnie i potrzebuję specjalnej troski 🥸
Mnie bardziej już wkurzało to że mnie skóra bolała na brzuchu i ciągle a to taki a to sraki zastrzyk i to już było dla mnie dość "uciążliwe" ale może hormony też miały na to wpływ
 
Na mnie stymulacja podziałała troszkę inaczej. U mnie zauważalnie powiększył się obwód brzucha i ogólnie spuchłam, ale emocjonalnie było ok. Poza tym, że bałam się że będę duża. 😉 Teraz widzę, że powoli waga wraca do normy.
Duże brawa dla męża, dla mężczyzn może być to mocno niezrozumiałe. 😉
U mnie póki co 1 kg na plusie, widzę że spuchł mi brzuch i jest taki dość tkliwy, czuję dyskomfort i lekki ucisk przy siadaniu.
Co do męża, uprzedzałam go że tak może być i żeby się uzbroił w dużo cierpliwości 😉 Chociaż i tak nie wymagam nie wiadomo czego i na bieżąco staram się mu tłumaczyć, dlaczego tak reaguję. To chyba dobra wprawka przed ciążą czy połogiem
 
U mnie póki co 1 kg na plusie, widzę że spuchł mi brzuch i jest taki dość tkliwy, czuję dyskomfort i lekki ucisk przy siadaniu.
Co do męża, uprzedzałam go że tak może być i żeby się uzbroił w dużo cierpliwości 😉 Chociaż i tak nie wymagam nie wiadomo czego i na bieżąco staram się mu tłumaczyć, dlaczego tak reaguję. To chyba dobra wprawka przed ciążą czy połogiem
hahah oj tak , u nas na szczescie jest spokój z hormonami. Za to brzuch mam taki jak mialam z synkiem w 6 miesiącu ... dodam ze niedawno sxhudlam okolo 15 kilo i w pracy musze sie ukrywac zevt nikt nie zauwazyl . Na szczezcie po @ to zejdzie 🫣🫣
 
U mnie póki co 1 kg na plusie, widzę że spuchł mi brzuch i jest taki dość tkliwy, czuję dyskomfort i lekki ucisk przy siadaniu.
Co do męża, uprzedzałam go że tak może być i żeby się uzbroił w dużo cierpliwości 😉 Chociaż i tak nie wymagam nie wiadomo czego i na bieżąco staram się mu tłumaczyć, dlaczego tak reaguję. To chyba dobra wprawka przed ciążą czy połogiem
Świadomość faceta jest ważna myślę. :)
Ja swojemu co prawda nic nie tłumacze ale on chyba ogarnia temat, już po tylu latach i tyłu doświadczeniach to znamy się bez słów w sumie. On wie kiedy mi odwala ja wiem kiedy jemu :P
 
Hej hej, tylko bez załamywania się. Czułaś bo coś się działo? Źle się poczułaś?
Kiedy masz wizytę?
Nie mam wyznaczonej wizyty, dzisiejsza beta była pierwszą dla kliniki i dopiero teraz napisałam do prowadzącej. Beta do powtórzenia we wtorek i jeszcze czekam na poziom progesteronu z dzisiaj.
Wczorajszy test 9 DPT nie wyszedł ciemniejszy i już mnie to zaniepokoiło.
13687.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry