reklama

in vitro z komórką dawczyni

reklama
Oooo starasz się o rodzeństwo??? Da sie z tej samej dawczyni? Tak, mysle ze musisz odstawic cyca. A ile mlody juz ma?
Wierze, że robi sie podobny! Anka tak samo!
Mamy zarodek więc wykorzystamy. Na razie jest za mały a ja musze odzyskać siły. Ma 9 miesięcy. Kiedyś myślałam że po roku podejdę ale kp i nie zanosi się na koniec. nie chce mu też tego odbierać na rzecz hipotetycznego rodzeństwa. Z drugiej strony coraz starsza jestem 🤔
 
U mnie to się zmienialo w czasie, bo dochodzilo w kolejnych próbach coraz więcej leków ale były pewne stałe- w 2 dniu miesiączki kontrola hormonow i endometrium i włączenie estrogenów, ja miałam te wcierane w udo (Divigel). Kolejna kontrola endometrium po tygodniu i w terminie owulacji badanie hormonów i endometrium. 5,5 dnia przed planowanym transferem włączenie progesteronu jeśli mój własny pozwalał tzn był odpowiednio niski (jesli już sam zaczął rosnąć cykl był kasowany bo to świadczylo o przedwczesnym dojrzewaniu endo). Ja brałam w iniekcji Prolutex 2xdz i dopochwowo Cyclogest 3xdz. Do tego oczywiście przez cały okres starań metylowany kwas foliowy. W 5 dniu po owulacji czyli u mnie w 19 dniu cyklu był transfer i nadal duże dawki hormonów. Estrogen do końca 1 trymestru a progesteron w zmniejszanych dawkach ale prawie całą ciążę. Ja w udanym cyklu miałam też steryd, Acard, Clexane, a w tuż przed transferem i pierwsze tygodnie po także Accofil i Smoflipid ale to już dość niestandardowo (10 próba in vitro = desperacja).
Także luzik. 😎
Ja tylko po jednym transferze dotrwałam z zarodkiem do 8 tygodnia. Miałam clexane w brzuch i domięśniowe w tyłek no i garść doustnych i luteina dopochwowy.
Można mieć dosyć tych leków. Brzuch był już obolały. Teraz aż mnie przeraża że znowu zaczną się te leki ale kto jak nie my to wszystko zniesie. 🥰😁😊
Panie położone mówiły że miały w klinice pacjentkę co panicznie bała się pobierania krwi. Co tam sdziało i malała i wyrywała się. Mąż zawsze ją trzymał a czasami nie dawał rady jej sile🫢. Dopiero wszyscy byli zdeterminowani żeby jak najszybciej zaszła w ciążę.
Ale o to nie zapytałam czy udało im się. Dlatego główna do góry i walczymy do końca 😁
 
reklama
Ja tylko po jednym transferze dotrwałam z zarodkiem do 8 tygodnia. Miałam clexane w brzuch i domięśniowe w tyłek no i garść doustnych i luteina dopochwowy.
Można mieć dosyć tych leków. Brzuch był już obolały. Teraz aż mnie przeraża że znowu zaczną się te leki ale kto jak nie my to wszystko zniesie. 🥰😁😊
Panie położone mówiły że miały w klinice pacjentkę co panicznie bała się pobierania krwi. Co tam sdziało i malała i wyrywała się. Mąż zawsze ją trzymał a czasami nie dawał rady jej sile🫢. Dopiero wszyscy byli zdeterminowani żeby jak najszybciej zaszła w ciążę.
Ale o to nie zapytałam czy udało im się. Dlatego główna do góry i walczymy do końca 😁
Ogólnie po za invitro-czyli naturalnie przy regularnym karmieniu nie wraca owulacja u większości kobiet. Czyli antykoncepcja (ale nie u każdej więc lekarze nie zalecają noezabezpieczania się po za tym jak nie planuje się kolejnego dziecka).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry