• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

in vitro z komórką dawczyni

reklama
Na transfer koniecznie trzeba miec skarpetki w ananasy :) to stara prawda 🤣🤣 jak mi moj absolutnie niewierzący w przesądy doktor to powiedział to mialam takie na kazdej wizycie kontrolnej przed transferem i w ciązy tez :) do tej pory mam kilka par🤣🤣🤣
 
No to mam wieści z kliniki.
Pięć komórek dawczyni dostaliśmy i wszystkie prawidłowo zapłodnione.
Jak się dowiedziałam że dzięki nim nasze szanse wzrosły z 5% na 50-60% to jestem w szoku.
Mąż już się zmartwił że jak uda nam się za pierwszym razem to co zrobimy z resztą zarodków.
Oczywiście dwóch na raz nie dostaniemy.
Tak czy siak transfer w środę o 14.00
Proszę o wsparcie mentalne 😊😊😊
 
No to mam wieści z kliniki.
Pięć komórek dawczyni dostaliśmy i wszystkie prawidłowo zapłodnione.
Jak się dowiedziałam że dzięki nim nasze szanse wzrosły z 5% na 50-60% to jestem w szoku.
Mąż już się zmartwił że jak uda nam się za pierwszym razem to co zrobimy z resztą zarodków.
Oczywiście dwóch na raz nie dostaniemy.
Tak czy siak transfer w środę o 14.00
Proszę o wsparcie mentalne 😊😊😊
To już tuż tuż ☺️ Super! …jestem dobrych myśli i mocno trzymam kciuki! ✊🏼🥰
 
reklama
No to mam wieści z kliniki.
Pięć komórek dawczyni dostaliśmy i wszystkie prawidłowo zapłodnione.
Jak się dowiedziałam że dzięki nim nasze szanse wzrosły z 5% na 50-60% to jestem w szoku.
Mąż już się zmartwił że jak uda nam się za pierwszym razem to co zrobimy z resztą zarodków.
Oczywiście dwóch na raz nie dostaniemy.
Tak czy siak transfer w środę o 14.00
Proszę o wsparcie mentalne 😊😊😊
Na pewno jakieś odpadną do 5 doby więc na razie nie ma się co martwić ilością! Kciuki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry