Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
ponieważ ślubny odpadł po parunastu stronicach ksiażki i nastroju na tenteges u niego deficyt to ja napiszę tu:
))
żadne tycie mnie do tej spory nie spotkało, a brałam różne tabsy...
przerywaniec działa mi na nerwy, bo ja sie rozkręcam a tu...zonk, poza tym dlaczego najlepszejsze ma mnie omijać?! ;D
my jedziemy na razie w gumkach i ani ja ani mąż zachwyceni nie jesteśmy... w tym tyg idę do gina na przegląd i po receptęZastanawiam się czy nadal brać tabletki anty..i czy nie zacząć stosować tylko prezerwatyw.No bo w sumie to po co ja mam się faszerować lekami dla jednego lub dwóch razów w miesiącu? Jest któraś z was,która używa tylko gumek? Właśnie mi się skończyly tabletki i nie wiem czy iść po następne do gina...
żadne tycie mnie do tej spory nie spotkało, a brałam różne tabsy...
przerywaniec działa mi na nerwy, bo ja sie rozkręcam a tu...zonk, poza tym dlaczego najlepszejsze ma mnie omijać?! ;D
.Ale to kwestia przyzwyczajenia, z tymi gumkami
.A coraz poważniej myślę nad tym mikroskopem owulacyjnym ,co to go kiedys Dobranocka bardzo chwaliła....Bo ten gadżecik+gumki w "krytycznym" czasie i powinno być ok.Nawet ostatnio z M. rozmawiałam o nim i podoba mu sie ten pomysł.
u nas zazwyczaj były prezerwatywy (o zgorzo nie cierpię ich - szczególnie w momencie kiedy takowa nalożyć trzeba) plus stosunek przerywany. A teraz praktycznie 7mies. po porodzie (az się głupio przyznawac hemmm) tylko się na przytulankach kończy
bo raz ja padam, raz D. nie ma "weny" i tak jakos czas ucieka 

rodziłam na Lubartowskiej