reklama

JADŁOSPIS KARMIĄCYCH MAM !!!!!!!!

donosze o kalafiorze:zupe zaserwowali nam wlasnie kalafiorowa po porodzie-zjadlam i bylo ok,ugotowanego troszke sie balam ale pokusilam sie na takie 2 male rozyczki i bylo ok

balam sie pepsi ale wyszla jaksa seria limitowana-ta zlota i musialam oczywiscie sprobowac(gdyby byl maz to moglaym o tym pomarzyc)
jest pyszna-mialam sobie odgazowac ale nie moglam sie powstrzymac wypilam puszeczke-potem jakies wyrzuty-ale nic nie bolalo i bylo ok
ale tylko jedna uszeczke tak tylko mineralna + czasem sok do mineralnej






























po porodzie zaserwowali na obiad l=wlasnie zupke kalafiorowa zjadlam troszke bo
 
reklama
U nas po kalafoirze niczego nie zaobserwowalam, jadłam do tej pory w zupie, dziś zjadłam gotowanego jako dodatek do obiadu i zobczymy, ale raczej ie podejrzewam, żeby miało coś być skoro do tej pory nie bylo.
I dziś również zjdalam trochę truskawek - to była próba numer2.
Pepsi lub Colę pję od czasu do czasu, ale około 0,4 i też nic złego nie zauważyłam :)
A już od prawie dwóch tygodni nie podaję małemu nic na kolki :)
Filip to ma chyba jakiś żelazny żołądek ;D
 
a ja muszę wykluczyć albo przynajmniej mocno ograniczyć nabiał, bo już wyczaiłam, że mega stęki i kolki są wtedy jak mamusia się nawchrzania np jogurtów albo serków
 
wczoraj Karola była jakaś niemrawa! Ja zwaliłam to na pogodę, a Rafał na truskawki!
Fionka, wczoraj nie zjadłam ani jednej, ale dziś to odbiję!!! Obiecuję :)
 
reklama
zjadłam dziś gotowany kalafior ::) Jak na razie Pati zjadła z apetytem kolacyjkę i dokładkę do niej, piszę o tym,bo słyszałam, że zmienia się również zapach mleka ...
Żeby tylko jutro nie cierpiała :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry