Skoro organizm dziecka nawet taki drobiazg jak pochodzenie bialka wyczuwa (tzn. np. nie toleruje bialka krowiego a wieprzowe juz tak, i to mimo faktu ze pije je w mleku mamy ), to tym bardziej nawet najmniejsza ilosc alkoholu musi przechodzic do mleka. Mam spore watpliwosci czy nawet najmniejsza dawka alkoholu ma chocby neutralny wplyw na rozwoj dziecka (nie mowie juz o pozytywnym).A lekarze tez ludzie- kazdy mowi co chce, czesto nie majac racji.