Pomocy!!
Moj mały ma juz 10 miesiecy, a zeby go uspic musze meczyc sie i nosic i bujac go na reku! Ja juz nie mam sil!
Oczywiscie proboje go klasc do lozeczka, zeby tam zasypiał, ale jest wrzask i ryk, odrazu przylatuje moja babcia z papą na mnie ze dziecko chce wykonczyc... Ale to ja sama jestem wykonczona! W domu nie posprzatane, ja niedlugo zaczynam studia i nauke, a bede musiala lazic w ta i spowrotem z malym na reku i go usypiac? Powoli nie wytrzymuje...
Moj mały ma juz 10 miesiecy, a zeby go uspic musze meczyc sie i nosic i bujac go na reku! Ja juz nie mam sil!
Oczywiscie proboje go klasc do lozeczka, zeby tam zasypiał, ale jest wrzask i ryk, odrazu przylatuje moja babcia z papą na mnie ze dziecko chce wykonczyc... Ale to ja sama jestem wykonczona! W domu nie posprzatane, ja niedlugo zaczynam studia i nauke, a bede musiala lazic w ta i spowrotem z malym na reku i go usypiac? Powoli nie wytrzymuje...
U nas tak wyglądało usypianie.Powodzenia.
A mały wyczuwa zdenerwowanie i tak reaguje.Myślę,że przede wszystkim MUSISZ porozmawiać z babcią.A potem wg mnie raczej powoli niż drastycznie zmienić metodę usypiania.Najpierw może,żeby mały zobaczył,że to najprzyjemniejsza chwila w ciągu dnia,a nie jakaś wojna.Awaryjnie to może nawet sprobuj włożyć go w huśtawkę,puścić,spokojna muzykę i bujać.A później kłaść się obok niego i stopniowo wychodzić lub nie.Ja akurat zawsze jestem przy małym aż uśnie.Śpiewamy,czytamy książeczki,opowiadamy co sie działo itp. zależnie od wieku.To są takie nasze baaardzo przyjemne chwile i ja akurat nie zamieniłabym tego na żadne samodzielne usypianie.Bo kiedy będę śpiewać kołysanki,jak nie teraz;-) Ale nie o to chodzi.
to ze dziecko placze nie oznacza ze robimy mu krzywde, czemu tego nie moga zrozumiec? tylko zawsze biegaja zeby uratowac biedne dzieciatko od okropnej matki!