Czy książka "Każde dziecko może nauczyć się spać" to ta, w której nie reagujesz przez ileś tam sekund i każdego dnia wydłużasz? Ja jestem zdecydowaną przeciwniczką tej metody także nie powiem czy się sprawdza czy nie.. uważam, że są sprawy kiedy należy być twardym i nie reagować - jeśli dziecko wymusza itp - ale jeśli chodzi o spanie czy np. smoczek uważam, że na każde dziecko przychodzi czas.
Anetko - a ile twoja dzidzia ma miesiecy? Zakładam, że dośc dużo skoro wstaje już

Jeśli tak to zasada nr 1. jeśli dziecko nie zaśnie najpóźniej o 15 (u nas to jest 15:30 akurat

chyba, że Oskar jest chory to daje mu fory

to nie śpi już do wieczora. Dziecko na spanie w nocy musi być zmęczone - ale nie wykończone bo nie zaśnie

.
A teraz kilka słów ogólnie od mamy, która nie ma problemów ze snem swojego dziecka

Nie wiem czy pomoże to matkom, które karmią butelkami, bo ja małego karmiłam piersią do 8 miesiąca, ale u mnie te zasady sprawdziły się i w tej chwili nie mamy żadnych problemów z zaśnięciem i mały śpi od 8 do 8 (i już pomału ucze go, że w sobote może zostać do 21 ale wstajemy o 9
1. Oskar od urodzenia był nauczony, że karmienie nocne tylko po ciemku (jak już trzymał sam główkę to wyeliminowałam nawet lampkę nocną) i w całkowitej ciszy
2. Po kaermieniu pion ew. na brzuszek żeby beknął i do łóżeczka (Ja go szybko przeniosłam do swojego łóżka z własnego wyboru, ale stosowałam tą zasadę nawet kiedy spał jeszcze w łóżeczku ze szczebelkami) i szłam spać - nie interesowało mnie co on tam robi mógł se nawet czytać książkę ;p W dzień przyznaje nosiłam, targałam woziłam, różne rzeczy żeby szybciej zasnął i dał mi trochę czasu dla siebie

ale w nocy OD URODZENIA nic. I teraz gdy śpi obok mnie i zdarzy mu się obudzić w nocy siada patrzy w strone okna widzi, że ja śpię (ewentualnie udaję

i kładzie głowę z powrotem na poduszce.
3. Jak skończył 10 miesięcy zaczęłam wprowadzać hałas do jego pokoju tak by nauczył się zasypiać sam potem w dzień kiedy w domu jest harmider

I teraz mam włączonego na maxa laptopa oglądam sobie film a on powariuje z 10 minut max, odwraca się na bok i zasypia.
4. No i od kiedy skończył rok przeniosłam jego drzemki w dzień z wózka do łózka. Pierwszy tydzień przenosiłam go już śpiącego, żeby budził się u siebie. W drugim jeśli płakał to go przytulałam, jak nie przechodziło to przenosiłam do wózka i tam usypiałam. W końcu po dwóch tygodniach gdzieś zaczął zasypiać sam w łóżku (Tu ważna adnotacja - SAM nie równa się sam w pokoju, bo ja lub babcia leży koło niego aż nie uśnie). i teraz nawet nie chce patrzeć na wózek a cop dopiero zasnąć w nim
Najważniejsze - uczyć dziecko od urodzenia ! (nie znaczy nie dawać jeść, są dzieci, które będą się budzić nawet do półtora roku na jedzenie, zastępowanie posiłku piciem jest bez sensu bo wtedy dziecko już zawsze będzie się budzić na picie. Po prostu trzeba zastąpić mleko kaszką, albo np chlebkiem z paróweczką, czymś co dziecko wolniej trawi.) ;]
pozdrawiam
