Mój Igorek miał 5 lat jak urodził sie Miłoszek.
Ja zaczęłam przygotowania do rodzeństawa prawie od początku ciązy.
Czytaliśmy taką specjalna ksiązkę o dzidziusi w brzuszku(książka o ciązy napisana dla dzieci , za zdjeciami)
duzo opowiadałam Igorowi o tym co robi Miłoszek w brzuszku.
A jak sie urodził -to mieliśmy juz taki plan wcześnie-zabrała Igorka babcia , na czas mojego pobytu w szpistalu(Igor uwielbia jeździc do babci).
To mu troszeczkę złagodziło ten szok....
Potem przez miesiąc nie chodził do przedszkola ,tak żeby mógł przywyknąć do nowej sytuajci w domu.
Miałam 2 dzieci i miesiąc leżałam

ale -szczęście w nieszczęsciu ,męża zwolnili z pracy(bo śmiał sobie iść na L4 jak ja nie wróciłam-a u nich w pracy nie korzystało się z takich przywilejów jak zwolnienie)
Potem wszystko się ułożyło.
I tak w zasadzie to wszystkie problemy zaczęły się jak Miłosz miał już 8 miesięcy-wtedy Igor zrobiłsię zazdrosny, nie chciał chodzić do przedszkola.
Dalej jest ten problem(Igor bardzo się zmienił, wydoroślał, bardzo mi pomaga)
Niedługo wakacje , więc znowu będziemy razem
