nooo dziewczyny
no i jak wczesniej kiedys tam pisalam zazwyczaj wieczorkiem bralam Szantusie do siebie na kolana dawalam herbatke do wypicia ona wypijala i bach.. zasypiala
a dzis bylo tak.. szalala szalala przebralam ja w pidzamke tego szalenczaka i wlozylam do jej lozeczka, dalam jej misia i przymknelam drzwi i tyle ja widzielismy albo slyszelismy
spi jak zaczarowana bez zadnego marudzenia ani nic..
moze tak juz po prostu zawsze bedzie? w koncu to duza pannica
nie wiem tylko dlaczego wczesniej tak nie zrobilam hihihi