D
dziunka24.
Gość
To gratuluję:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie wiem jak u ciebie ale u nas Sonia ostatnio potrzebuje na maxa mojej bliskości fizycznej... moze to taki etap albo po prostu niektore dzieci tak mają i już.Moje maleństwo wczoraj i dziś jak tylko próbowałam odłozyć do łóżeczka po zaśnięciu przy karmieniu wpadało w rozpaczliwy piskliwy płacz. Wczoraj po 3 próbach uśpiłam ją w 2 minuty w naszym łózku i tak już zostało.
Ale dziś głaskałam po główce i trzymałam za rączkę, chociaż serce mi pękało na ten płacz, ale nawet się udało - po paru minutach zasnęła. Teraz sie obudziła też ze strasznym płaczem i piskiem -takim histerycznym, ale głaskanie po główce pomogło.
Ciekawe skąd ten płacz?
A konkretniej?mój zasypiał sam w łóżeczku ,ale odkąd wróciliśmy z PL to trzeba go lulać , po powrocie z wakacji w sierpniu zaczynamy od nowa naukę zasypiania samemu
Nie wiem jak u ciebie ale u nas Sonia ostatnio potrzebuje na maxa mojej bliskości fizycznej... moze to taki etap albo po prostu niektore dzieci tak mają i już.
Ja młoda juz od prawie 2 m-cy w ten sposob usypiam - tzn klade sie blisko niej, przytulam głaszcze, kolysze i po jakims DŁUŻSZYM czasie w koncu zasypia
No właśnie tez powli zaczynam o tym myslec... tylko czy dam rade....mary nie mam jeszcze pomysłu jak to będe robić , ostatnio po prostu go kładłam do łóżeczka ,otulałam pieluszką i siadałam na fotelu obok i zasypiał ,może posłucham Tracy Hogg i zastosuje jej metode