Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hmmmm
Sonia od jakiegoś czasu strasznie sie rzuca i wierzga zarówno nóżkami jak i rączkami (Czy wasze pociechy tez tak mają podobnie..?)
Do tego te drapanie...Trzeba siedziec i trzymac jej rączki bo by sie bidulka zadrapała.
Najciekawsze jest to ze jak trzymam jej łapki to bardzo szybko przestaje sie wyrywac a jak tylko puszcze to zaraz HEEEJJJAAA - rwie sie do drapania z podwójna siłą i zawziętością... Nawet jak juz uśnie to przez sen potrafi..![]()
Straszne. Nie chcę Cię urazić ale to jest dla mnie nie do pojęcia. Dziecko potrzebuje bliskości, przez tyle czasu było usypiane przy piersi a tu nagle cos takiego! - zresztą sama to piszesz...
Ktoś mądry powiedział że z dzieckiem nie ma czegoś takiego jak rutyna. Ciągle się coś zmienia. Człowiek myśli że już wszystko opanował, poznał "zasady funkcjonowania maluszka" a tu nagle boom i trzeba od nowa coś wypracować.
Straszne, ale skuteczne... sama znam 2 osoby ktorym taka terapia pomogla u mniejszych dzieci, ale trzeba byc odpornym i konsekwentnym. Ja w kazdym razie poki co mam negatywna opinie, choc nie stosowalam w calosci.
A czemu sie drapie? Ma jakies wysypki czy co??Straszne, ale skuteczne... sama znam 2 osoby ktorym taka terapia pomogla u mniejszych dzieci, ale trzeba byc odpornym i konsekwentnym. Ja w kazdym razie poki co mam negatywna opinie, choc nie stosowalam w calosci.

Straszne, ale skuteczne... sama znam 2 osoby ktorym taka terapia pomogla u mniejszych dzieci, ale trzeba byc odpornym i konsekwentnym. Ja w kazdym razie poki co mam negatywna opinie, choc nie stosowalam w calosci.



i powodzenia w oduczaniu zasypiania przy piersi bo wiem jak ciezko jest nauczyc maluszka 
Ech to myślimy całkiem inaczejJoasia dwa razy zasnęła sama w łóżeczku i to było dla mnie najgorsze przeżycie...nie spałam aż ona się obudziła...po prostu zasnąć nie mogłam bez dziecka przy sobie. Ona tez bo obudziła się szybciej niż zwykle. No, ale jak pisałam wyżej to tylko i wyłącznie moje zdanie, mi po prostu fajnie spać z niunią
Szczególnie rano jak mnie budzi swoimi łapkami
Po prostu wiem, ze już nigdy nie będzie między nami takiej bliskości jak teraz, więc warto ten czas wykorzystać.
Dziunka nie zrozum mnie zle ja tez uwielbiam gdy maluszek spi przy mnie i wtula sie ale w nocy balabym sie ze go przygniote. no a jezeli zasypia sam to wtedy mam czas dla siebie i dla meza. na posprzatanie, kapiel, kolacje, wieczorny film, czy po prostu przeczytanie ksiazki. A jezeli Oli bedzie taki jak ja to jeszcze nie raz przyjdzie do nas do lozka zeby sie poprzytulac. Ja gdy bylam mala praktycznie codziennie lecialam rano do sypialni rodzicow i wtulalam sie miedzy nich. ;-)