reklama

jak wyglądało u Was....

  • Starter tematu Starter tematu Alexandra27
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Z moim byłym partnerem staraliśmy się o dzidzie pół roku, niestety nie jestem w stanie napisać w którym cyklu, jednak wiem który to był dzień, a raczej noc.. dobrze pamiętam bo chwile po wszystkim już zrobiło Mi się jakoś nie dobrze :-)
 
reklama
Brałam tabletki ok 3 lata ... po odstawieniu mineło 3 cykle gdy w końcu zaszłam w ciążę :) planowane i niesamowicie oczekiwane :) niezapomniana chwila gdy na teście pojawiły sie 2 kreseczki :) byliśmy szalenie szczęśliwi :) no a teraz synek skączyl pół roczku :) najwspanialsze pół roku w naszym życiu :)
 
Zpierwszym dzieckiem staralismy sie pol roku byl mozcno dopracowany :),a z druga ciaza tez planowane tylko za szybko ,myslelismy ze jak z pierwszym sie staralismy 6 miesiecy to z drugim bedzie podobnie a tu trach niespodzianka i za pierwszym razem
 
Cześc :]
My to pamietam rozmawialiśmy o dziecku, nie było dokładnie ustalone kiedy itd... Jakoś samo nam to przyszło.
Na koniec stosunku narzeczony powiedział mi że teraz tylko czekać ja byłam szczęśliwa:]
Zuzanna urodziła się zdrowa 10/10 punktów dostała:]
Dziś kończy 3 miesiące jest zawsze promyczkiem, uśmiecha się już i gaworzy :]
 
My dwa lata stosowaliśmy przerywany i też się nieźle dziwiliśmy skutecznością tej metody. Aż któregoś zimowego dnia pojechaliśmy z kilkudniową wizytą do rodziny i położono nas spać w zimnym, nieogrzewanym pokoju. Spróbowaliśmy więc starej metody rozgrzewania ;-) i jakoś tak samo z siebie wyszło, że zrezygnowaliśmy z przerywania. Efektu nie było, ale decyzja została podjęta. Na ciążę jednak musieliśmy poczekać aż cały rok regularnych "pełnych" starań.
 
Pod koniec listopada stwierdziliśmy, ze najwyższy czas żeby zacząć starania o dzidzię. Przebadałam się, zaczęłam łykać folik, od stycznia odstawiłam tabletki, poczekałam do pierwszej miesiączki po tabletkach i w lutym rozpoczęliśmy starania. Byliśmy święcie przekonani o tym, że w pierwszym cyklu starań na pewno się nie uda, no bo jak to? :-)
W pierwszy dzień wiosny dowiedziałam się, ze jetem w ciąży :-)
 
Pierwsza córcia po dwóch latach starań...wreszcie monitoring cyklu i iiii udało się...teraz zupełnie nieoczekiwany obrót zdarzeń...:) ale jak najbardziej wyczekiwany w końcu różnica wieku to juz 6 lat :) Czas najwyższy :)
 
reklama
a u nas poszło szybko. bylismy po slubie cywilnym i planowalismy koscielny i wesele. stwierdzilismy ze od razu po chcemy dzidziorka :) no i udało się w drugim cyklu. w maju odstawilam tabletki, od lipca zaczełam lykać kwas. pierwsza próba w październiku, wyliczanie cyklu, mierzenie temp(bo chcielismy trafić dokladnie w owulacje, bo podobno wieksza szansa na chłopca), wiszenie do góry nogami :P itd no i nic. w nastepnym cyklu obraliśmy opcje freestyle :) no i na początku grudnia były dwie kreseczki na teście :) mało tego, jakiś czas temu na USG zobaczyliśmy siusiaka :D jednak udał się upragniony synuś :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry