Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja juz sama nie wiem,na poczatku chcialam zeby byl przy mnie moj chlop teraz sie zastanawiam...............
A w ogole to jestem walnieta w czape bo w necie pogladalam filmiki i zdjecia z porodow I NA CO MI TO BYLO ,czysta ciekawosc :
monika pk juz myłałam że Twojego przy porodzie, no moj raczej obawiam się że jakby krzyknęła na mnie to by jej lekko zęby poprzestawiał , ale też zastanawiam się nad moja kumpelą która sama się oferowała sama rodziła nedawno i to przed czasem i nie zdązył facet się pojawić
nie wiem czy to na miejscu tak z kumpelką ale boję się że jak nawet chcę żeby był lekarz to jak coś wyjdzie wybitnie nie w terminie i nie w miejscu i tak urodzę gdzieś, tak samo męża siostra pojechali do trójmiasta 3 tyg przed porodem i urodziła w pucku miała farta bo znalazła w nocy szpital gdzi można rodzić w wodzie bo tak chciałą w toruniu
najlepiej by była to osoba z którą czujecie sie najlepiej, bedziecie nieskrepowane jej obecnościa a do tego ona bedzie w stanie wam psychicznie i fizycznie pomóc...
jak moja koleżanka roniła (nie rodziła)- bylam przy nie jej - nie jej mąż. mąż przyszedł po wszystkim
niestety roniła (czasownik niedokonany od poroniła)
ja jestem dobra jako samarytanka, a z nią znamy się najdłużej.
to była starszne dla niej jak i dla mnie - ale chyba razem trochę łatwiejsze, zaczynając od tak prozaicznych spraw jak wyjście do toalnety, kończąc na psychice.