Witam,
wszystkie chyba mamy te same problemy z naszymi pociechami.
Mój synek Alan(w lutym skończył 3 lata)jest strasznym gaduło. Jest dzieckiem z dużym temperamentem(wiecznie biega).
Jest jedynakiem więc musimy dużo czasu poświęcać na wspólne zabawy,spacery i spotkania z rówieśnikami.
Do niedawna był bardzo samodzielny,wszystko chciał robić sam.Teraz nie chce iść sam do łazienki zrobić siusiu(właściwie to nie chce sam już nic robić)I jeszcze sobie wybiera mamę albo tatę do pomocy.
Mamy problemy z jedzeniem, jest strasznym niejadkiem.
Warzywa?tylko kiszony ogórek,o świerzych nie ma mowy.
Owoce?jest lepiej(nie znosi banana).
Cały ranek i przedpołudnie też chętnie przechodziłby w piżamie,muszę się nagimnastykować żeby go ubrać.
Jest 3 latkiem więc potrafi wyprowadzić z równowagi.Wystarczy pokazać poduszkę(Supernianiu dziękuję)jest spokoj,nie zawsze na długo.
Jeśli chodzi o siusianie,to od 1,5 roku jest bez pampersa w dzień ale w nocy od trzech tygodni.
Nocny pamper to chyba była dla mnie wygoda,bo kiedy powiedziałam koniec nie kupiłam pieluch i Alan jak dotąd miał 2 wpadki.
Jak sobie radzicie z terrorem w sklepie z zabawkami?