Mikołaj od południa jeczał i jęczał...on tak ma ze jak jest chory to cały czas tak jęczy płacze. Faktem jest ze zawsze mocno gorączkuje i dziś o 18 miał 40 stopni... ja juz sie przyzwyczaiłam do tych jego temperatur.
Bylismy u lekarza i ma ostre zapalenie gardła i chyba krtani bo kaszel na to wskazuje ... dostał antybiotyk, syrop na kaszel i paracetamol...
Dostał penicylinie i mamy mu podawać co 6 godzin na pusty żołądek, godzinę przed jedzeniem ... nie wiem jak mi sie to uda zrobic ...on nie je lekarstw ... kazda podawana dawka to na siłe i modle sie aby nie zwymiotował...
Mam nadzieje ze jutro bedzie juz lepiej bo osiwieje....
Mikołaj to rasowy facet jak jest chory to wszyscy musza na bacznosc.
Jeremkowi cos furczy w nosie oby nie załapał infekcji...