reklama

Jeremi 29 tydzien , 1590g

reklama
Jeremek ma 7 miesięcy... poczytaj sobie co Wojtuś umiał mając tyle, może Cię to jakoś pocieszy? W lipcu i sierpniu Wojtkowi (jak miał 7i 8 miesięcy) nawet nie śniło się o siadaniu. On teraz posadzony siedzi chwilę ale i tak się wywala, już trochę lepiej próbuje utrzymać równowagę, myślałam sobie, że jak będzie miał rok to chociaż sam będzie siedział, o siadaniu nie myślałam, cóż, nawet siedzenie idzie mu jako tako tylko. Może na rok korygowany mu się uda? O samodzielnym siadaniu na razie nie myślę. Widzę, że się rozwija ale pooowoooli.
Tak, czasem mnie to frustruje ale stawiam się do pionu.
Poza tym patrzę też na to z innej strony, że przecież większość dzieci tak szybko przestaje być dzidziusiem a naszym dzieciątkom zajmuje to ciut więcej więc mnie i to w pewien sposób sprawia przyjemność.
Jakoś muszę to sobie tłumaczyć.
Z rozwojem naszych pociech jest tak jak przy urodzeniu nam mówiono, kiedy pytałyśmy o ich stan "czas i czekanie", no more...
 
To ja tez z pocieszeniem:)
Zajrzałam na naszego bloga żeby sprawdzić - Franula siedział samodzielnie w siadzie podpartym przez pół minuty w wieku 13,2 mies.
Samodzielnie usiadł jak miał 14,3 mies. Niestety był to siad z pronacji, ale u nas b niewiele wzorców było prawidłowych. Franc postanowił byc po prostu skuteczny w swoich działaniach, w nosie miał...rehabilitacyjna poprawność;-)
 
Dzięki dziewczyny tego mi było trzeba ... ja chyba za duzo wymagam od Jeremka...
Wyobrazcie sobie dostałam maila od kolezanki majacej w podobnym wieku dzieci jak moje starsze ... złozyła mi zyczenia opowiedziała co u niej i zakonczyła ze wie jak mi ciezko z dwójka niepełnosprawnych dzieci i zebym sie nie obwiniała bo to nie moja wina ze urodziłam wczesniaki ze szczescie ze technika poszła tak do przodu bo dzieki temu moje dzieci zyja .... i zebym za wiele nie oczekiwała po maluchach bo one nigdy nie beda jak normalne dzieci... no i ze mam szczescie bo w uk dzieci niepełnosprawne maja lepiej...
wiecie co zamórowało mnie odesłałam jej ze tez jej zycze wszystkiego dobrego i nie chce mi sie z nia dalej mailowac.... mam ja w gdzies!!!!
zastanawi mnie to jak mało ludzie wiedza o naszych wczesniakach .... szkoda słów

Jeremek nie najlepiej cos sie czuje... dzis zjadł w sumie jakies 120 gram z tym ze 2razy karrmiłam go jak spał i dzieki temu nie wymiotował
Spi mi krótko jakies 30 minut, kaszel go budzi... jutro ide do lekarza moze poprosze o salbutamol to podałaby mu w nebulizatorze
 
No rzeczywiście koleżanka wdrożona w temat wcześniaków, ze hej!!
A nawet gdyby tak było, to nie powinna pisać ci takich słów...dobrze, ze zakończyłaś znajomość...

A jeszcze nawrócę do siadania. Mój Szymek właśnie ma 9 m-cy i do siadania daleko. Na brzuchu nie ma siły podeprzeć się na rączkach, a co dopiero o siadaniu mowa...??? Także MAMO DROGA, cierpliwości, cierpliwości i cierpliwości. Na wszystko przyjdzie czas!! I napisała to ta, która martwi się wcale mniej od Ciebie:sorry:.
 
Zdrówka dla Jeremiaszka .
Ja na twoim miejscu odpisałabym że ci też przykro ale bardziej z powodu iż bozia niedała jej rozumu!!! Jak ludzie mało wiedzą o wcześniakach ...
 
Czesto was podczytuje :) Oskarek jest starszy o miesiac od twojego skarba ale prawie ta sama waga i ten sam tydzien urodzeniowy...
U nas tez do siadania daleko, dopiero co opanowal przewroty....
a co do kolezanki to bardzo zorientowana w temacie wczesniakow :/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry