• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Już tego nie chce

Ja rozumiem Twoją chęć bycia niezależną i zabezpieczenia się na przyszłość. Również znam wiele takich historii, gdzie kobiety za bardzo polegały na mężczyźnie i później różnie bywało, bo nawet najlepszy związek oparty na zaufaniu może się rozpaść. Tutaj nigdy nie ma gwarancji.
Wydaje mi się, że musisz sama przede wszystkim ustalić czy chcesz w ogóle mieć dzieci czy to kwestia odłożenia tego na kilka lat czy rezygnacja w ogóle i dopiero jak to przemyślisz porządnie i szczerze sama ze soba to porozmawiaj z partnerem. Jeśli on chce mieć dzieci to ta chęć i potrzeba raczej mu nie zniknie, więc trochę bez sensu żebyście oboje w tym tkwili on czekając, kiedy zdecydujesz się na dziecko a ty czekając, kiedy z tego pomysłu zrezygnuje. Może musi Ci się też poukładać w głowie po poronieniu, które na pewno dużo zmieniło u Ciebie psychicznie i fizycznie i jest jeszcze bardzo świeżą sprawą.
Jeśli chodzi o sam fakt ciąży i porodu to bywa różnie. Czasem gładko, czasem z trudnościami. U mnie pierwszy poród przebiegł bardzo traumatycznie, ale mimo to odważyłam się na drugie dziecko, którego bardzo chciałam i za miesiąc będę już mamą dwójki. Wiadomo, że to nie jest bułka z masłem, ale mimo wszystko kobiety świadomie się na to decydują, czasem po kilka razy, więc jeśli tylko będziesz tego chciała i będziesz gotowa to i Ty dasz radę
 
reklama
Ja rozumiem Twoją chęć bycia niezależną i zabezpieczenia się na przyszłość. Również znam wiele takich historii, gdzie kobiety za bardzo polegały na mężczyźnie i później różnie bywało, bo nawet najlepszy związek oparty na zaufaniu może się rozpaść. Tutaj nigdy nie ma gwarancji.
Wydaje mi się, że musisz sama przede wszystkim ustalić czy chcesz w ogóle mieć dzieci czy to kwestia odłożenia tego na kilka lat czy rezygnacja w ogóle i dopiero jak to przemyślisz porządnie i szczerze sama ze soba to porozmawiaj z partnerem. Jeśli on chce mieć dzieci to ta chęć i potrzeba raczej mu nie zniknie, więc trochę bez sensu żebyście oboje w tym tkwili on czekając, kiedy zdecydujesz się na dziecko a ty czekając, kiedy z tego pomysłu zrezygnuje. Może musi Ci się też poukładać w głowie po poronieniu, które na pewno dużo zmieniło u Ciebie psychicznie i fizycznie i jest jeszcze bardzo świeżą sprawą.
Jeśli chodzi o sam fakt ciąży i porodu to bywa różnie. Czasem gładko, czasem z trudnościami. U mnie pierwszy poród przebiegł bardzo traumatycznie, ale mimo to odważyłam się na drugie dziecko, którego bardzo chciałam i za miesiąc będę już mamą dwójki. Wiadomo, że to nie jest bułka z masłem, ale mimo wszystko kobiety świadomie się na to decydują, czasem po kilka razy, więc jeśli tylko będziesz tego chciała i będziesz gotowa to i Ty dasz radę
Nie chce tego. Nie ma w moim życiu miejsca na takie rzeczy. Nie jest to dla mnie miła wizja. Jestem przekonana co do swojej decyzji, nigdy nie wyobrażałam sobie siebie jako mamy. Za dziećmi też nie przepadam, raczej od nich stronie.
 
Nie chce tego. Nie ma w moim życiu miejsca na takie rzeczy. Nie jest to dla mnie miła wizja. Jestem przekonana co do swojej decyzji, nigdy nie wyobrażałam sobie siebie jako mamy. Za dziećmi też nie przepadam, raczej od nich stronie.
No to musicie to między sobą wyjaśnić żeby żadna ze stron niczego nie oczekiwała i po kłopocie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry