• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

kathe czemu podajecie NAN dziecku z podejrzeniem skazy????

MAM juz dosyc tych lekarzy, 2 miesiace na diecie i zero poprawy a wrecz gorzej.bywaly dni ze jadlam sam ryz. moja teza jest taka ze to wcale nie skaza!!! od dwoch dni mu podaje tego nana i jest tylko lepiej z wysypka:/ mysle ze to nie skaza tylko cholerne pasozyty, poczytalam troche na ten temat i daja bardzo podobne objawy, mala cos przywlokla z przedszkola i teraz wszyscy przechodzimy lekoterapie:/ oprucz malego bo on za maly na leki, w poniedzialek idziemy do labolatorium na szczegolowe badania i zobaczymy czy rzeczywiscie to to.jak narazie robie dezynfekcje calego domu, wszystie ciuchy piore w 95 stopniach, myje podlogi , dezynfekuje zabawki itp:/ masakra, ale malemu lepiej...
mona a na te 30 ml to ile miarki dajesz?
 
Ostatnia edycja:
reklama
a po co w ogole te chrupki dzieciaczkom? Ja jako stomatolog jestem im przeciwna, bo maja wysoki potencjal kariogenny-oblepiaja male zabki i pod wplywem sliny rozpadaja sie na cukry proste-uwielbiane przez bakterie prochnicotworcze:) poza tym wyrabiaja nawyk podjadania miedzy posilkami.Ja chrupek dawac nie bede. No chyba ze mnie przekonacie ze sa niezbedne:))

jejku a ja juz zapomniałam ze Ty stomatolg- jednak nadal u mnie postepujaca skleroza myslalam,ze jak Zuzka sie urodzi to kurcze minie ehhh
oczywiscie ze podjadam:))) i wiem jakie to zgubne:) moj Nelson z kolei nigdy! tak zostal nauczony, posilki glowne sa bardzo wazne, owoce i slodycze tylko PO nigdy przed posilkiem . bardzo mi sie takie wychowanie podoba. Co prawda slodyczy on prawie nie je, w przeciwienstwie do mnie. Ja jak Alicja uwielbiam czekolade.)))
Dziecku tez nie mam zamiaru skapic slodyczy, bez nich dziecinstwo nie jest takie same:) No ale wszystko z glowa i umiarem, a moja mala pozna smak slodyczy dopiero jak bedzie na tyle duza, zeby rozumiec o co caman:) Synek mojej kolezanki ma 2 latka i jeszcze nic slodkiego nie jadl, nie zna tego smaku i sam sie go nie domaga.
Slodycze poza smakiem nie maja w sobie nic dobrego, wiec po co dawac je naszym maluchom?

Moriam i tu sie zgadzam :) slodycze dziecinstwo- czy ich nam ktos skapil? Wiem, ze to psute kalorie itp itd ble ble ble, ale uwazam , ze trzeba dziecom dawac slodycze ,ale z umiarem napewno nie jako nagrode ani jako posilek glowny. Tylko taki sie bum zrobil na slodkie, chipsy i gazowane, ale to wina tych rodzicow, ktorzy zamiast obiadow daja slodkie, bo przeciez nic nie jadlo to niech chociaz batonika zje biedny , a to juz mi sie nie podoba. Ja napewno skapic nie bede, ale wszystko rozsadnie
 
Kathe na 30ml ja daje jedna miarke(taka co mam w puszce) zreszta z mlekami chyba wszystkimi jest zasada ze 1 miarka na 30 ml.(wczesniej bylismy na Bebilonie i tak samo bylo)tak mi sie wydaje-ale moge sie mylic bo pewna nie jestem:)
I oby to nie byla skaza i szybciutko Mateuszkowi przeszlo!:)
 
dokładnie tak, na 30ml jedna miarka.
skoro po Twojej diecie bezmlecznej się nie poprawiało zupełnie to może faktycznie lepiej niech pije ten NAN, zresztą sama zobaczysz czy nie szkodzi mu. oby nie! trzymam kciuki.
 
MAM juz dosyc tych lekarzy, 2 miesiace na diecie i zero poprawy a wrecz gorzej.bywaly dni ze jadlam sam ryz. moja teza jest taka ze to wcale nie skaza!!! od dwoch dni mu podaje tego nana i jest tylko lepiej z wysypka:/ mysle ze to nie skaza tylko cholerne pasozyty, poczytalam troche na ten temat i daja bardzo podobne objawy, mala cos przywlokla z przedszkola i teraz wszyscy przechodzimy lekoterapie:/ oprucz malego bo on za maly na leki, w poniedzialek idziemy do labolatorium na szczegolowe badania i zobaczymy czy rzeczywiscie to to.jak narazie robie dezynfekcje calego domu, wszystie ciuchy piore w 95 stopniach, myje podlogi , dezynfekuje zabawki itp:/ masakra, ale malemu lepiej...
mona a na te 30 ml to ile miarki dajesz?

Co to za pasożyty, że musicie brać leki i dezynfekować wszystko? Okropieństwo!

Skoro 2 miesiące diety nie pomogły to raczej nie wygląda na alergię pokarmową. W tym czasie maluchowi dawno powinna minąć wysypka.
 
zupelnie spontaniczniei bez wczesniejszych planow zamymlalam dzis dla Maury na drugie sniadanko kaszke mleczno -bananowa i skubana zjadla wszysciutko! Lyzeczka!:) a deserkow nie chce:( pluje i placze. Kaszkie na stale jeszcze wprowadzac nie chce, ale juz wiem, ze nie problem z lyzeczka tylko smakiem! Teraz sprobujemy z obiadkami.
 
A u nas chyba jabłko uczula. Od 6 dni nie je i jeszcze mu schodzi ta wysypka, taką miał straszną. No ale nic nowego się nie pojawia tylko z dnia na dzień coraz gładsza skóra, więc obstawiam to jabłko. Jak mu całkiem zejdzie to mu podam i wtedy już będzie pewność czy jabłko alergizuje,ale obstawiam na 90 % że tak :/ Obecnie jemy nadal dynia+ziemniak i na deserek gruszka i wszystko na razie ok. Po intensywnej kuracji BioGaią i Duphalac'iem kupki ruszyły. Duphalac już odstawiony i jedziemy na razie na samej BioGai - kupki trochę twardsze znowu się zrobiły ale na razie, wychodzą więc jest ok - mam nadzieję że mu się unormują wreszcie. A jutro wprowadzamy brokuły, no i kontynuacja gruszki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry