reklama

Kącik małego smakosza

A u mnie nie ma nigdy słodyczy na wierzchu bo mój mąż wszystko wmiata jak tajfun... Nawet nie zdążę się obejrzeć a już nie ma. Muszę wszystko chować,bo inaczej to mogę najwyżej papierek powąchać... Dziś też mnie wnerwił ostro,bo wlewam sobie kefir, sięgam po muesli a tu nie ma... Nie mógł znaleźć słodyczy to i to wmiótł. Jak on mnie tym wkurza! A do tego jest chudy jak patyk. Zebyście wiedziały gdzie ja ostatnio zaczęłam chować słodycze... Bo już mi wszystkie skrytki rozpracował. Nie napiszę bo by jeszcze przeczytał i znalazł.
Ja też chowam słodycze przed mężem, bo nic by nie zostawił, jakby się dorwał. Od razu pochłania wszystko, co znajdzie.
 
reklama
Ja cale zycie ze slodyczy to najbardziej sledzie lubilam :-), ale w ciazy i po ciazy mi sie odmienilo i tak, jak maz potrafie pol opakowania maslanych ciasteczek na raz wciagnac:-)
 
co do slodyczy to ja zawsze bylam slodkolubna:) od kiedy u malego podejrzewali skaze nie moge ich jesc i okazalo sie ze jest czym gosci poczestowac:P bo wczesniej wszystko wyjadalam:)
dziewczyny, na jakis czas dolanczam sie do butelkowych mamus:( wczoraj z dnia na dzien musialam zrezygnowac z karmienia piersia, musze brac leki przez miesiac ktore moga mu zaszkodzic:( wiec jestesmy na Nanie1-tym przeciw ulewaniu, mam do was pare pytan, nigdy nie karmilam butelka... a wy juz macie doswiadczenie... niby ten nan jest przeciw ulewaniu a malemu troche zawsze po nim sie uleje, po piersi tak nie mial,czy to jest normalne czy musze zmienic mleko?maly wg tabelki ma jesc po 150ml i 5 miarek, a jesli mu jest malo to zrobic mu kolejne 150ml i podac?wiem ze to moze smieszne pytania ale wole sie upewnic. aha i jesli robia mi sie grudki w mleku to co to oznacza?za ciepla alboza zimna wode uzywam? co ile godzin srednio karmicie dzieciaczki? z gory dzieki:)
 
kathe ja mala karmie co 4 godzinki(+,- pol godzinki) wypija 150 jak dodam miarki z mieszanka to wychodzi 170 ml.Jak jej malo to lece dorobic jeszcze 30 ml.Co do grudek to nie mam pojecia,bo nigdy mi sie nic takiego nie zdarzylo.Ja kupuje malej wode"Mama i ja"zagotowuje w czajniku elektrycznym5mam osobny dla niej) a pozniej jej tylko wode podgrzewam jak szykuje mleko.Nan mleczka nie dawalam,wiec co do ulewan nie odpowiem,bo jestesmy caly czas na Nutramigenie.I tez zdarzy sie jej czasami ulac...
 
kathhe przede wszystkim gratuluję czwóreczki!!
Ja dokarmiam zwykłym Nan-em i nigdy nie miałam grudek a wodę różnie grzeję (raz mniej, raz bardziej). Może za słabo mieszałaś? Ja zawsze mocno trzepię butlą aż się piana robi. Z ilością nie pomogę, ponieważ karmię raz dziennie przed spaniem. Młody wtedy wciąga 210ml + 4 miarki kaszki (wszystkiego wychodzi ok. 240ml). W ciągu dnia, jak nie chciał pić piersi, wypijał max. 120-150ml. Z czasem sama się przekonasz ile twój maluszek będzie zjadał i w jakich godzinach. Mój różnie jest głodny, chociaż kaszkę zawsze wciąga z rana o 8:30-9:00, potem obiadek o 12:00-12:30 i ok. pół godziny, godzinkę później deserek (ostatnio tak ma). Stała jest też wieczorna butla- ok.18:00-18:30 (sporadycznie później). W międzyczasie zwykle jeden raz wypija pierś (ok. 16:00). No i w nocy też cyca. Wydaje mi się, że jeżeli będzie się najadał każdym posiłkiem, to raczej nie zje ci częściej niż co 4 godziny. Chyba że masz małego głodomorka :-)
 
mój je co 3h, po 180ml rano i wieczorem, a trzy pozostałe posiłki po 150ml. ulewanie dzieciom (podobno szczególnie dzieciom z alergią) się zdarza. a grudki pewnie od nierozmieszania, chociaż mi jak kiedyś chłodniejszą wodę dawałam to częściej się robiły. ale kurcze, dziwie się, że ten NAN...
 
reklama
moriam - nigdy nic nie podjadasz? :-)

oczywiscie ze podjadam:))) i wiem jakie to zgubne:) moj Nelson z kolei nigdy! tak zostal nauczony, posilki glowne sa bardzo wazne, owoce i slodycze tylko PO nigdy przed posilkiem . bardzo mi sie takie wychowanie podoba. Co prawda slodyczy on prawie nie je, w przeciwienstwie do mnie. Ja jak Alicja uwielbiam czekolade.)))
Dziecku tez nie mam zamiaru skapic slodyczy, bez nich dziecinstwo nie jest takie same:) No ale wszystko z glowa i umiarem, a moja mala pozna smak slodyczy dopiero jak bedzie na tyle duza, zeby rozumiec o co caman:) Synek mojej kolezanki ma 2 latka i jeszcze nic slodkiego nie jadl, nie zna tego smaku i sam sie go nie domaga.
Slodycze poza smakiem nie maja w sobie nic dobrego, wiec po co dawac je naszym maluchom?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry