• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

nice, a jak ta wysypka wygladała???????

Ida - no taka normalna wysypka alergiczna, taka jaką miał po mleku wcześniej. On jest alergikiem. Jeśli chcesz może porównać ze swoim dzieciaczkiem to mogę zdjęcie jakieś zrobić i wkleić.

Natolin - 1,5kg w 6 tyg - wow :szok: Gratulacje :-D No myślę że w tym przypadku nie ma potrzeby dawania kaszek. Kaszki daje się żeby posiłki były bardziej kaloryczne,jeśli dziecko się nie najada już samym mlekiem. JA daję co prawda do nocnej butli 2 miarki kleiku kukurydzianego żeby dłużej w nocy mały wytrzymał,ale to wszystko. On się w zupełności najada samym mlekiem dlatego nie daję mu na razie kaszek, no bo nie widzę potrzeby. Zaczną dawać jak małemu nie będzie wystarczać samo mleko. Ten kleik to najpierw dawałam dla treningu - żeby uczył się połykać geściejsze jedzenie no i żeby jelita uczyły się trawić coś cięższego. Więc możesz właśnie z raz dziennie trochę dawać tak dla treningu.
Jeśli chodzi o Duphalac to na pewno sama poczujesz kiedy powinnaś go odstawić :-)

Lolisza - może Ty mi odpowiesz na takie pytanie - zalecana dawka w ekspozycji na gluten to 2-3g. Przemek w tym tyg. kończy 5 miesięcy i niedługo trzeba będzie przeprowadzić tą ekspozycję na gluten. Kupiłam kaszę manną błyskawiczną no i moje pytanie brzmi - ile takiej kaszy to będzie te 2-3g?? To jest zwykła ze sklepu, Lubelli. Ja tych słoiczków z glutenem nie dam małemu bo on na razie za mało rzeczy jeszcze je,a te słoiczki mają za skomplikowany skład,więc planowałam po prostu dodawać mu tej kaszy do obiadku.

Rzutka - jeśli chodzi o spisywanie to ja prowadzę dzienniczek rozszerzania diety z dokładnymi datami i co danego dnia mały jadł (oczywiście o warzywa,owoce i inne nowości mi chodzi) :sorry2: Brzmi to dziwnie,ale stwierdziłam że warto u alergika zapisywać ile czasu i kiedy coś jadł. Pewnie sobie to wydrukuje jak będę szła do alergologa teraz.
 
reklama
nice nie wiem czy jest czego gratulować, tzn ja się cieszę, że nie jest niejadkiem i że jest pyzą, bo wolę pyzate dzieci, ale z drugiej strony martwię się o jego przemianę materii. a co do zeszytu to na pewno też będę taki prowadzić.
 
Mala_mi, Nice ja sie bede kierowała radami mojego lek co do wprowadzania glutenu w diecie Franka, to jest specjalista od celiakii czyli nietolerancji glutenu właśnie, ja mam celiakie i wiem ile to wyrzeczeń, nie możesz zjeść pierogów, makaronu, naleśników, pieczywa, ciastek, niczego co ma mąkę bez bólu brzucha. Generalnie ryż skrobia kukurydziana na okrągło blee a jak sie skusisz co oczywiście robie bo jak to życ bez naleśnika to potem cierp człowieku boś głupi :) Problem taki że poza bólem brzuchai mega zaparciami prowadzi to do obumierania kosmków jelitowych więc składniki odżywcze nie są odpowiednio wchłaniane, pojawiaja się poważne niedobory, niskorosłość, generalnie kicha. Jeszcze niedawno królowała teoria że gluten należy wprowadzać dopiero po ok 10 miesiącu ale badania pokazały że skuteczna i systematyczna prowokacja glutenowa rozpoczęta wcześniej daje bardzo dobre wyniki i znacznie zmniejsza częstotliwość występowania nietolerancji glutenu u dzieci. Mój lek mówi że najlepszy system to 2-3 g w 6 i 7 miesiącu życia i potem 6 g w 8 i 9 miesiącu życia a od 10 miesiąca można już podawać normalne produkty glutenowe bez ograniczeń. W całym tym wprowadzaniu nie chodzi o to, że można ot tak dawać gluten wcześniej bo wielu rodziców tak to rozumie tylko o to, żeby podawać go przez określony czas w określonej dawce, która wykazała działanie profilaktyczne. Mój lek uważa że trzeba bardzo pilnować zarówno systematyczności jaki i ilości tych 2-3 g to jest mała płaska łyżeczka,i to jest prowokacyjna dawka ekspozycyjna. Ja mam zamiar podawać na początku zwykłą manne błyskawiczną no chyba że przełamie do tego czasu swoje lenistwo, przestudiuje kaszki i słoiczki i przelicze co ile ma glutenu :)
 
Lolisza,a co ja mam myślec...boję się tej celiakii,oczywiscie,ale mój pediatra powiedział,że u Amelki poczekamy do 10 mca,bo jest tak alergiczna,że alergia na gluten na pewno by jej wyszła i i tak trzeba by przerwać ekspozycję...Ja to juz głupia jestem...:(
 
Lolisza dzięki!!! teraz to będziesz jeszcze większa skarbnicą wiedzy dla nas. a kiedy u Ciebie to wykryto? i czy myślisz, że mój mały jeśli ma skazę białkową (i to raczej nie na wyrost stwierdzoną) to jest większe prawdopodobieństwo, że gluten będzie dla niego też niedobry?
 
Natolin, Happybeti, nietolerancja glutenu może iść w parze z inną nietolerncją pokarmową, u mnie np wiążę się z nietolerancją laktozy i podobno to jest najczęstsze połączenie. U mnie celiakie wykryto w dzieciństwe, objawami były bóle brzucha po potrawach mącznych, chlebie, słodyczach. Diagnozyuje się to tak że w przypadku podejrzenia nietolerancji glutenu prowadzi się prowokacje glutenem przy pełnej dawce obciążeniowej tj 0,5 g glutenu na kg masy ciała na 24 godziny i tak sie robi przez min 3 a max 6 miesięcy i potem najczęściej biopsje jelita żeby zobaczyć czy jest zanik kosmków. Bada sie przy tym przeciwciała EMA i ARA jak wyjdą to przerywa sie prowokacje wcześniej i robi biopsje, tylko to można dopiero u dzieci powyżej 6 roku, życia, u mniejszych bada sie inne przeciwciała i nie robi takiej prowokacji, generalnie u małego dziecka (do 6 roku żcyia) w przypadku podejrzenia nietolerancji całkowita dieta elminująca gluten a jak już osiągnie odpowiedni wiek to prowokacja i pełna diagnostyka z biopsją. Główne objawy u dzieci to ból brzucha i bardzo duże zaparcia, potem dochodzą problemy z rozowjem fizycznym dziecko źle przybiera na wadze, nie rośne na skutek niedoborów pokarmowych.

Ja w przypadku dzieci ze stwierdzoną skazą pogadałabym z lekarzem na ten temat chociaż np mój lek uważa ze nie ma powodu aby opóźniać ekspozycje na gluten u dzieci ze skazą bałkową bo to inny temat.
 
dzięki, będę rozmawiać z alergologiem na początku marca, ale wiecie co mnie martwi, że jak jeszcze go karmiłam to miałam wrażenie, że te glutenowe rzeczy też go uczulały :-(
 
reklama
Loliszko dzięki za wszystki informację, chyba jednak sama zjem ten słoiczek i wybiorę się do naszej pani doktor, co prawda poczekam jeszcze z tą wizytą bo i tak mamy trochę czasu poza tym pogoda do bani na wychodzenie brrrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry