• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kącik małego smakosza

fajny taki ryneczek...

jakbym nie miała takiego dojścia to nie wiem czy zdecydowałabym sie porzucic słoiczki..dlatego wcale sie nie dziwie mamusiom które nie gotują bo nie mają produktów z pewnego źródła :tak: warzyw z marketu nie da sie nijak porównać do tych "wsiowych".... mnie sie udało z tym że moja mama ma własny ogródek warzywny więc od niej niedługo też coś będę skubać, no i mam babcię na wsi...
 
Ostatnia edycja:
reklama
A my zaczęliśmy przygodę z glutenem która opóźniła się przez rewolucje Łukaszenki. Jak na razie jest chyba OK i mam nadzieję,że tak się utrzyma.
Do tego zakupiłam ostatnio w Rossmanie te słoiczki ich i małemu zasmakowały :)
 
mała mi zdaniem mojej Isi te babydreamowe słoiczki są pycha i do tego bardzo ekonomiczne ;-) my je używaliśmy na początku zanim zaczęłam sama pichcić ale i teraz czasem po nie sięgam np. jak ostatnio jechaliśmy do teściów to moich mrożonek nie braliśmy tylko rossmanowskie właśnie bodajże kurczak+dynia+ryż :-)
 
O tak ten Kurczak+dynia+ryż jest mniam mniam - u mojego Przemka jest na pierwszym miejscu wśród obiadków :-) Mam spory zapas, bo nakupiłam jak były w promocji za 2,80 zł, a tu Przemek musi na razie być na samym mm :/
 
Happybeti ja wyszłam z załozenia ze bedziemy próbowac, przeciez kiedyś spróbowac musi i tych przekletych truskawek co to wiekszość mam w histerie wpada na samą myśl o nich "BO UCZULAJĄ" i śliwke i arbuza i kalafiora i brukselke i inne rzeczy. Wszyscy wkoło mi mówią że im wiecej smaków tym lepiej bo mniejszy problem z jedzeniem potem bedzie, wiec daje. Póki co jest ok, 2 obiadki z brukselka za nami i bez problemów brzuszkowych wiec mam nadzieje ze toleruje. Innej opcji nie ma żeby sie przekonać - trzeba próbować.
 
frogg, niee, to raczej nie potowki, to taka jakby "gęsia skórka" :/
a powiedz mi, co do obiadkow to ile max skladnikow dajesz do jednego dania/zupki? i jak robisz zupke to co dadajesz? wode - wywar z warzyw? ile tego w sloiku?
Mamanatki tak jak napisała Ci Ala nie bardzo patrzę co wrzucam i ile. Zazwyczaj 4 marchewki, kawałek pietruszki, ziemniak, buraczek (w sumie gotuję go osobno),brokuł itd. Jeżeli chodzi o zupki to dodaję ten wywar z warzyw. Osobno gotuję mięsko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry