reklama

Kącik małego smakosza

Nigdy się nie zastanawiałam na jaki czas można mrozić różne rzeczy. Wrzucam w zamrażarkę i wyjmuję gdy czegoś potrzebuję. Warzywa i owoce po roku smakują tak samo jak po miesiącu. Mięso czy kiełbasa zdarza się, że leżakuje dłużej niż miesiąc i też jest ok. Co do słoików, najdłużej miałam zamrożony 2 tygodnie. Po prostu nie chciało mi się robić więcej niż 14 słoików. Gdybym miała ich więcej, zużywałabym dłużej :-)
 
reklama
ja mam mnóstwo słoiczków :rofl: generalnie robie tak, że jedno gotowanie ale robie wszystko czyli każde mięsko na dwa sposoby, mniej więcej bo 5 słoiczków z każdego rodzaju więc wychodzi tego sporo. Małż zaproponował żeby małej codziennie świeży obiadek robiła, bo przecież mam tyle czasu...wwrrrr.. myslałam że w niego tasakiem rzuce :growl:
 
Alicja - faceci... To może on w ramach 'relaksu po pracy' niech się weźmie za gotowanie skoro mu tak zależy, żeby córcia co dzień świeży obiadek miała ;-) Mój M. na szczęście z tych bardziej uświadomionych jak to z dzieckiem jest. Dziś jak się małym zajmował po powrocie do domu jakieś 3 godziny to po 19 z powrotem pojechał do pracy...:baffled: A mały ostatnio daje ostro czadu. Całą nockę wczoraj ryki.
Co do mrożenia to ja jeszcze małemu niczego nie gotowałam. Ale sobie często mrożę żarcie i owoce i warzywa spokojnie rok wytrzymują, mięso raczej też długo. Nigdy na to nie zwracałam uwagi, a rzeczy często dłuuugo leżą i są ok. Przecież jakby było popsute to na bank się poczuje - wystarczy spróbować.
 
Ostatnia edycja:
Alicja ciekawe na co on miałby czas, gdyby został sam z dzieckiem przez cały dzień. Mojego raz zostawiłam na kilka godzin, to gotował zupę przez 4 godziny :-D
Słoiczki też robię różne, ale po 2-3 sztuki każdego rodzaju. Więcej nie, żeby było jakieś urozmaicenie. Poza tym młody zjada już duży słoik i musiałabym ugotować sporo składników na tyle zupek a gdzie jeszcze miksowanie. Spędziłabym cały dzień w kuchni, żeby wszystko przerobić a na to nie mam ochoty.
 
Teoretycznie zmywa zmywarka, ale nie wszystko mogę tam wrzucić. Zresztą po takim gotowaniu zwykle mam maksymalny bajzel i sprzątanie całej kuchni przez kolejne pół dnia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry