reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Kroma zgadza się, gotowałam, ale ja to robię raz na około dwa tygodnie a strip codziennie :-) Codziennie nie miałabym siły ani ochoty stać przy garach. Dzisiaj narobiłam się dla młodego i w końcu sama sobie nie ugotowałam. Zjadłam tylko zupę a na drugie serniczek mojej mamy, który ciągle jeszcze przegryzam.

Jeszcze raz dziękuję za rybę po grecku. To było chyba najsmaczniejsze danie jakie dziś zrobiłam :-)
 
Kobiety które gotują obiadki same, mam pytanie czy jak gotujecie mięsko dla dzieciaków to wiem że gotujecie osobno mięso i osobno warzywka, ale czy mięsko gotujecie z kością czy bez?
Bo właśnie mi tu moja teściowa wyjeżdża tekstem że MUSZĘ gotować z kością, a mi się jakoś w to wierzyć nie chce.....
HELP????
 
Kobiety które gotują obiadki same, mam pytanie czy jak gotujecie mięsko dla dzieciaków to wiem że gotujecie osobno mięso i osobno warzywka, ale czy mięsko gotujecie z kością czy bez?
Bo właśnie mi tu moja teściowa wyjeżdża tekstem że MUSZĘ gotować z kością, a mi się jakoś w to wierzyć nie chce.....
HELP????

ja nie gotuje z kością,bo tylko drób, a raczej ich piersi:-D indyk lub kurczak,królik daję ze słoiczka,nie słuchaj teściowej,bo wiesz jak to z nimi jest,zawsze najmądrzejsze,ja bym gotowała bez,zależy jakie mięsko?
 
ja nie gotuje z kością,bo tylko drób, a raczej ich piersi:-D indyk lub kurczak,królik daję ze słoiczka,nie słuchaj teściowej,bo wiesz jak to z nimi jest,zawsze najmądrzejsze,ja bym gotowała bez,zależy jakie mięsko?

Akurat mam króliczka swojego.
I jeszcze jestem zielona ile tego mięska mam dodać.
Jak gotuję zupkę na 2 dni i daję np. 1 marchew, 2 ziemniaczki, selerka to ile mięsa? W słoiczkach jest mniej-więcej około 10%, czyli jak słoiczek ma 130 gram to powinnam dodać 13 gram?
 
Mi to się wydaje że teściowej chodziło o to, że jak się z kością gotuje to jest wtedy wywar lepszy, bo są chrząstki itp. Ale przecież dzieciaczkom nie wolno dawać wywaru, tylko mięsko się wyjmuje i miksuje i do warzyw dokłada. Więc gotowanie z kością nie ma chyba żadnego sensu skoro i tak potem tę kość się wyrzuci, a wywar wyleje, no chyba że zrobisz potem zupę dla siebie na tym wywarze :-)
 
a rosol? to tez wywar w pewnym sensie. a mozna dawac po 6 m mam taki sloiczek, a dzis moj mlody zjadl troche rosolku naszego na indyczku i nic mu nie jest, nawet piekna kupa poszla:D
 
A ja dzisiaj ugotowałam pierwszy raz zupkę jarzynową dla małego. No i chciałam zawekować w słoiczkach po obiadkach kupnych. I co?? I dooopa. Nie pozamykały się. Dwa nawet zupełnie się otworzyły i wszystko wypłynęło. Czy właśnie z tego powodu mrozicie? Czy jest ktoś kto wekuje obiadki? Czy mrożenie nie zmienia smaku, konsystencji?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry