• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

Aniołek, dziecko karmione piersią nie musi być dopajana, moja też nie chce pić, pije tylko jak daję jej łyżeczką albo z mojej szklanki. No i tylko wodę akceptuje
 
reklama
Moja Mama zapodala mi dzis pomysl,zeby zrobic Mlodemu ogorkowa, bo wpiernicza ogorki kiszone i malosolne, jak szalony. Zatem jutro w jadlospisie ogorkowa na piersi z kurczaka :-)
 
Chylę czoła wszystkim tym, które przygotowywują same jedzonko dla dzieci... ja jestem tak beznadziejna i niezorganizowana, że czasami dla ciebie obiadu nie zrobię bo nie mam kiedy... :P
 
Mój dzisiaj jadł zupę z kalarepki. Kawałki kalarepy, ziemniaka i marchewki. Jadł aż mu się uszy trzęsły! O śniadaniu nie wspomnę. Miałam kłopot ze zjedzeniem jajka i bułki, bo Wojtek (zaraz po kaszce) prawie wyrywał mi jedzenie z rąk. Dopiero gdy dostał do ręki piętkę, uspokoił się i mogłam spokojnie dokończyć jedzenie :-)

Alicja ryba po grecku u nas też jest hitem.

Onesmile ogórkowej musiałabym spróbować, tylko jakoś boję się wysypki :-( Dzisiaj chyba po raz pierwszy spróbował ogórka i jakoś obawiam się kiszonych czy małosolnych.
 
A ja ,zachęcona przez niektóre z Was;-):tak:,udałam sie do sklepu aby nabyc kabanoska dla Niuni ,coby służył jako gryzak...i co?!Nie da rady...ona ma nacisk szczęk pitbulla chyba,bo tymi bezzębnymi jeszcze wtedy dziąsłami "odgryzła" kawałek i trzeba było szybko z buźki wydłubywać i dziecku z rączki zabierać...:baffled::eek::szok:- a jaki ryyyk był,jak zabraliśmy...
 
Dlatego ja raczej nie daję twardych rzeczy. Jednego dnia próbowałam dać ogórka. Pogryzł go na kawałki i też musiałam grzebać w buźce, bo nie chciał oddać :-( Kawałeczek wędliny dawałam, ale pogryziony wcześniej przeze mnie, nie w kawałku. Wojtek bez problemu radzi sobie z jabłuszkiem, pomidorem czy ugotowanymi warzywami. Te twarde rzeczy zostawię na później :tak:
 
No,tak,ale Wojtus już ma 2 ząbki,a moja Amelka nie miała nic i myślałam,że sobie "pociumka".A jabłko odpada,też gryzie.Jedyne bezpieczne przysmaki to banan i chrupki
 
reklama
Inka ostatnio jak mamlała herbatnika to też "odgryzła" wiekszy kawałek i musiałam w górnika się bawić... a Amelka nie ma tego problemu z chrupkami kukurydzianymi?

i w ogóle to mam pytanie z innej beczki:
Pamiętacie Olę i małego Wiktora? próbuje zaprzyjaźnić syna z butlą, nie że kończy cycanie, ale żeby w razie wyjazdu itp młody nie głodował (ona nie może ściągnąć wystarczającej ilości pokarmu, tak jak ja miałam, niby stanik przecieka aż ale laktator nie dawał rady...). no i kwestia taka, że on raz wypije a potem ma fazę na nie i już. no i nie wiem co jej radzić? żeby dalej próbowała raz dziennie butlę mu zapodać? bo różnych firm już próbowała ale jest to samo, z mlekiem też.a ja tego problemu nie miałam bo młoda raczej chętnie butlę przyjęła do grona znajomych...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry