reklama

Kącik małego smakosza

Chrupki i banany tez odgryza,ale chrupke czy banana to pomamla w buzi i rozmięknie,a jabłko nie...Ona ma taka technikę,że zaciska szczęki i odłamuje resztę...:baffled:
 
reklama
moje też woli jakoś te twarde niż papki, papki są be, a banan cały w buzi jami, ostatnio jadło chrupki kukurydziane, rozpuszczają się i bułkę lubi po miętolić, jabłko po cyckać, a reszta to jest na zasadzie rozdrobniania aby się nie przykleiło i nie utkwiło, czyli nie papki tylko takie drobne kawałki i mu pasuje, ziemniaki i ryż lubi. Każde dziecko ma inny gust i trzeba to respektować, a samo się nauczy. Moja Olka to wszystko jadła i połykała łakomie a nie miała zębów, pierwszy na rok. Sama się ubiera, czesze, je, ale siku na nocnik nie. Ja nie zmuszam, po co dziecko stresować i siebie. Ważne żeby troszkę popróbowało, mały sukces też cieszy :)
 
U mnie kabanos-pierwsza liga. Franek aż się trzęsie,żeby go zjeść. Dzisiaj nie mogłam go uspokoić-dostał kawałek rogala od mamy i... zero płaczu:-). Banan-też super! chrupki kukurydziane i wafleki ryżowe-genialne.
 
a ha się boję dawać tkie rzeczy dałam raz chrupkę i raz banana ale Majka tak się rzuca na nie że najchętniej połknęłaby bez gryzienia...więc nie daję
 
A mi sie przypomniało:-D- lepiej późno,niz wcale;-).Do obiadków dodawałam Amelce świeżą posiekaną rzeżuchę.Jakby nie było- bomba witaminowa,no i z pewnego źródła,bo własnoręcznie wyhodowana.Skończyła mi się i zapomniałam wysiać na nowo,ale muszę to zrobic,bo warto:tak:.
Cass,mysle,że chrupki możesz łakomczuszkowi dawać- nie ma możliwości połknięcia bez gryzienia- one się przyklejają w buzi i dziecko musi nieźle przeżuć,żeby rozmiękła i żeby połknąć:tak:.
 
U nas banany też nie wchodzą w grę, bo zanim do buzi trafią to albo są zmasakrowane przez Alutkowe ręce albo ląduja na dywanie przez to, że są śliskie...
Największym hitem jest za to skórka od bułki. Młoda tak malska jak ją je jakby conajmniej jakiąś mega-słodycz dostała :cool2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry