reklama

Kącik małego smakosza

LOLISZA no tak, metabolizm robi swoje. my z mężem oboje nie mamy tendencji do tycia jakiś szczególnych, ale i do dobrego spalania też nie... także zazdroszczę i Twojemu mężowi i Franusiowi, bo uwielbiam jeść
 
reklama
My przez alergie mamy mało urozmaiconą diete, wiec jedzonko wygląda tak:

6-7 mleko 180ml
10-11 mleko 150ml
14-15 obiadek 130g cały słoiczek lub pół zależy co dostaje, a do tego deserek też mały słoiczek no i ostatnio tylko pół słoiczka wchodzi :/
17-18 mleko 150 ml
21 mleko 180 ml po kąpieli przed samym spaniem

Chce mu wprowadzić kaszke kukurydzianą zamiast jednego mleka, no i zastanawiam się czy nie rozdzielić obiadku i deserku na różne pory to może bedzie całe zjadał ;)
Wogóle to u nas ciężko z nowościami, teraz owoce leśne się nie przyjeły bo jakaś wysypka jest :(

oj tak dobra przemiana materii to super sprawa, ja z moim starszym bratem mamy po mamie niestety tendencje do tycia, a jedzonko baaardzo lubimy ;) za to mój drugi brat i mój tata mogą jeść wszystko, co chcą, ile chcą i o której chcą a i tak nie przytyją.
 
U nas też kiepsko z rozszerzaniem diety przez tą alergię. Z owoców to chyba tylko gruszki się przyjęły. Dostawał jabłko ostatnio, ale coś mu się ciut pogorszyła wysypka (która i tak nigdy całkiem nie znika) i wydaje mi się że właśnie jabłko jest winne. Obiadki są wszystkie beeee... Jedynie dynia z ryżem i kurczakiem wchodzi w miarę dobrze, ale też bez okrzyków radości. Te co pogotowałam to jakoś mu po trochu wciskam. Jak wejdzie mu pół słoiczka 190g to sukces, takie karmienie trwa około pół godziny... 4 łyżeczki a potem zaczyna robić swoje prrrrryyy i jedzenie fruwa, więc robimy przerwę, za chwilę znowu kilka łyżeczek zje i tak to się ciągnie do momentu aż zaciśnie buzię i już nie da sobie wsadzić łyżeczki, albo odpycha ją rączką. No i tak się z tym karmieniem męczę, no bo przecież nie może całe życie jeść tylko dyni, więc staram się go przekonać do innych smaków, ale entuzjazmu nie ma. Na siłęjak już ewidentnie nie chce to mu nie wciskam. On to trochę je, ale krzywi się przy tym i chęcią wielką do tego nie pała.
No i posiłki wyglądają u nas tak:
4:00- 5:00 - mleczko 180ml (sporadycznie od święta uda mu się wytrzymać do 7-8, ale to może z raz na miesiąc, a kiedyś bez probemu wytrzymywał)
10:00-10:30 - mleczko 180ml
13:00-14:00 - obiadek (około pół słoiczka 190g) + woda do picia
16:00-17:00 - owoce mały słoiczek, albo mleko 180 ml
20:00 - po kąpieli mleko 180 ml
około 24:00 - mleko 180 ml przez sen (dopomina się go i nie możemy się pozbyć tego mleka, odpala przez sen syrenę :/ )

No i te mleko też zawsze do dna to nie wypija. W ciągu dnia dostaje jeszcze wodę do picia co jakiś czas. Chyba też muszę mu doprawiać czymś, tylko nie bardzo wiem czym można takiemu alergikowi, boję się żeby zaraz go nie wysypało od czegoś. Ale ogólnie to jak gotowałam mu obiadki to te z brokułami i kapustą (czyli o mdłym smaku) leciutko dosoliłam. Ale i tak mu nie smakują za bardzo. Za to owocki to też są jak najbardziej ok i wchodzą sprawnie łyżeczka za łyżeczką.

Lolisza, Roxannka - zazdroszczę takiego rozkładu posiłków. Chodzi mi o dłuuuugą przerwę nocną. U nas im mały jest starszy tym jest gorzej z tymi pobudkami nocnymi na jedzenie :-( O wyspaniu możemy z mężem zapomnieć. Jak był młodszy to bez problemu wytrzymywał od północy do 8 a nawet 9 rano, a teraz to mu się z raz albo 2 razy na miesiąc tak zdarzy.
Dziewczyny czy wszystkie dzieciaczki już tak ładnie wytrzymują w nocy bez jedzenia?
 
Ostatnia edycja:
U nas schemat jedzeniowy w ciągu dnia wygląda tak:
około 7- mleko 180ml
10- jogurt naturalny z owocami/ budyń/ kisiel/ danonek/ kaszka na mleku podana łyżeczką
13- 14 obiadek ( cały mały słoiczek albo pół dużego)
po 16 - mleko 180ml
20- mleko z kaszką Nestle na dobranoc w sumie 210ml.

W ciągu dnia dostaje też chrupki, biszkopty czy bułkę do gryzienia. Jak jem jakiś owoc to też mu daję. Z naszego talerza też coś się mu dostaje w zależności co jemy. Ostatnio jadł domową pizzę :)

Pije dużo wody, czasem też soczki.

Tak się zastanawiam czy ilość mleka 180ml to już nie za mało dla naszych dzieci?
 
NICE-ja karmię cyckiem i w dzień pije mało bo je inne rzeczy.ale w nocy pobudki co dwie godziny-przez 5 min pije solidnie i śpi dalej.Ostatnio ma jedną przerwę 3-3,5 h.
 
Mała_mi - jak się zastanawiasz czy 180ml to nie za mało to po prostu zrób więcej i zobaczysz czy mały wypije, czy zostawi. U nas był okres że mały jadł już po 210 ml ale potem zaczął znowu sporo zostawiać (chyba miał wtedy jakoś skok wzrostowy). Teraz mu znowu robię po 180, ale też nie zawsze wypija to w całości.
 
nat, nasz mówił żeby próbować, bo jagody na ogół dobrze działają na alergików, ale wiadomo nie na każdego :-(

nice, ja prawie wogóle nie karmiłam Patryka w nocy, tzn wiadomo, że na samym początku tak, ale jak już nam w 2 miesiącu zaczął przesypiać noce to wogóle tego nie było. A jak potem przestał przesypiać nocki to go nie uczyliśmy tego że je w nocy a on się nie domagał i jakoś tak jest do teraz, wystarczy smok, czasem przytulenie i dalej śpi. Myśle że to takak "uroda" każdego dziecia i na twojego też przyjdzie pora :) a w ciągu dnia to widze, że rozkład mamy podobny ;-)

mała mi,
ja jak przeszłam na mm to robiłam zgodnie z etykietą mleka 210ml ale synek nie zjadał wiec zaczełam dostosowywać do tego ile zostawiał, teraz zjada naogół wszystko co zrobie i nie domaga się wiecej. Musisz poobserwować i tak jak nice pisze zrobić kilka razy na próbe 210ml :tak:
 
Mala_mi u nas jak znikało wszytsko z butelki a Franek dalej zaciekle ciągnął powietrze zaczynałam zwiększać porcje o 30 ml teraz robie z 210 lub 240 ml wody, wiadomo, że po wsypaniu mleka objetość się zwiększa. Czasami zostawia ale wole już żeby zostawił niż dac mniej jak ma ochote zjeść więcej a jak dorobie to już nie chce.
 
reklama
nice, miałam jeszcze napisać, że my też jabłko odstawiliśmy już jakiś tydzień temu. No i teraz mam problem z piciem dla niego, bo wody nie chce a praktycznie wszystkie soczki są z jabłkiem :(((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry