reklama

Kącik małego smakosza

reklama
nice, miałam jeszcze napisać, że my też jabłko odstawiliśmy już jakiś tydzień temu. No i teraz mam problem z piciem dla niego, bo wody nie chce a praktycznie wszystkie soczki są z jabłkiem :(((

Jeśli Patryk toleruje inne owocki, np śliwki albo gruszkę to mu dawaj do picia soczek własnej roboty = woda + 3-4 łyżeczki owocków ze słoiczka, takich na które nie jest uczulony. Ja czasem małemu tak przemycam owocki jak nie pali się do jedzenia łyżeczką.
 
nice, dzięki, no właśnie on owocki lubi jeść, ale już pić nie za bardzo :/ zrobiłam mu tak śliwkowy i nie wypił, za to soczkami jabłkowymi się zachwycał :( no bede jeszcze próbować.

nat, trzymam kciuki za jabłuszko :)
Patryk też normalnie zjada pół słoiczka obiadku ale to co mu smakuje to zje i cały, teraz zajada się puree jarzynowym z kurczakiem gerbera i zupką jarzynową z bobovity, tylko to są te małe słoiczki.
 
Akurat pod ręką mam schemat z Hippa i dla 9go mca tam piszą tak:
2x200 ml mm
1x200 ml danie warzywno-mięsne (lub warzywno-rybne1-2 x w tygodniu)
1x porcja kaszki mlecznej glutenowej lub/i deser mleczno-owocowy
sok lub przecier owocowy ok.150 g
Dodajemy do posiłku 1/2 żółtka codziennie

Dziewczyny,zaraz sie pojawią w sprzedaży jagody.Wiadomo,że one raczej bez chemii są,bo z lasu.Spróbujcie ,może "wejdą" małym alergikom.A jesli tak,to radze narobic dla dzieciaczków trochę przetworów.Akurat jagody to prosto,bo wystarczy umyc,zasypać troche cukrem w słoiczku i pasteryzować w kąpieli wodnej,aż puszczą sok.Albo zamrozić.A na bieżąco mozna i świeże dawaćz Sinlakiem np. i kompocik ugotować albo kisielek.
 
to jak już będą to uderzę do Ciebie z pytaniem co zrobić dokładnie;) bo ja to nie jestem zbyt kuchenna ;) a schemat w bobovicie ciut inny, więc w sumie nie wiem już który jest OK
 
heh,Bobovite tez gdzies mam...zaraz popatrzę,bo mnie zaintrygowałas:).A co do przetworów,to zapraszam;).


Edit:
No,doczytałam...tam piszą 3x mleko z kaszką...hm...to do mnie jednak bardziej Hippowy schemat przemawia,bo kaszka 3x dziennie to chyba trochę za dużo...Po co dziecko niepotrzebnie tuczyć?Tu sie zgadzam z moim doktorkiem,który tez raczej "antykaszkowy" z tego powodu jest.Ja na razie kaszki sobie odpuściłam całkiem,kupiłam teraz kleik kukurydziany,żeby do ostaniej wieczornej butli dodawać i to wszystko.
 
Ostatnia edycja:
No,codziennie,tak napisałam...:blink:.Te różnice to widze tylko w ilości kaszek

A propos tego żółtka nieszczęsnego,to własnie znów spaliłam jajko:zawstydzona/y:.Smród w całym domu...Zapomniałam,że je wstawiłam,żeby miec juz ugotowane dla Amelki do obiadku...
 
Ostatnia edycja:
HAPPYBETTI ;-) ja mam w drugą stronę -pora obiadu, dziecko głodne, a mi się przypomina, że żółtko nieugotowane. nam doktor kazała zagęszczać ze względu na ulewanie i od jakiegoś czasu zagęszczam poranną i popołudniową butlę (ja nocnej właśnie nie) kleikiem ryżowym i jest lepiej, choć nie zawsze.
a z tym żółtkiem to ślepa jestem :-D przepraszam, źle przeczytałam
 
reklama
Ja to już jakiś czas temu olałam te schematy, bo mały nie je glutenu, żółtek, ryb. Do tego ciągle je 6 razy na dobę i wcale nie ma zamiaru zrezygnować z któregoś posiłku, no i mleko je 4 albo 5 razy dziennie :sorry2: Więc my totalnie 'nieschematowi' jesteśmy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry