happybeti
show must go on...
Moi chłopcy byli totalnie antybutelkowi ,niekapków wtedy nie było,więc chcąc - nie chcąc musiałam im dawać pic z filiżanki...i musze powiedziec,że w miarę szybko załapali,o co kaman z takim piciem i w tym wieku juz całkiem nieźle sobie radzili nawet z samodzielnym trzymaniem kubeczka- tak,jak Roxi pisze- zwykły plastikowy,tylko wlewałam malutkie ilości,żeby było im łatwiej.Ale co do mleka,to faktycznie problem....Może to o ząbki chodzi i dlatego wszystko ,co trzeba ścisnąć dziąsłami,jest be????I minie,jak wyjdą?Mi Amelka takie histerie odstaweiała,jak jeszcze ją karmiłam,przy cycu,jak ząbkowała...

