reklama

Kącik małego smakosza

lolisza- ja daje kaszkę ale manną nie tą z opakowania, a moja Olka też nie jadła wszystkiego jak leci, bo ona z tych dzieci z bardzo dobrym apetytem, jako dziecko małe miała kolki, więc jak jej zaczęłam jedzenie wprowadzać to uważałam, żeby nie mieć powtórki z rozrywki, oczywiście, że próbowała danonki, ale tylko raz na jakiś czas, chyba pierwszy raz jak miała z 10 mcy, teraz też jej nie daję codziennie, ona by to tonami jadła. Arek tylko próbował, siostra go dokarmiła, ja mu nie daję, bo jak pisałam on je dużo mleka, czasem kaszę manną i jeszcze jakiś twarożek jak zrobię. Ja wolałabym mu dać coś nie mlecznego, jakieś mięsko, ale on nie bardzo chce. Czasem się skusi, jak rosół zrobię i mięsko zmiksuję, ale tak ogólnie nie chce. Moja Olka je bardzo dużo, ale nigdy nie jadła chipsów, ja nie jem, więc dziecko nie ma skąd podpatrzyć, wiem, że kiedyś jak będzie bardziej kumata to sama będzie chciała chipsy, ale dopóki ją kontroluję i jest mała to jej nie dam.
Ogólnie to mi chodziło, że we wszystkim są jakieś polepszacze, kupa cukru i nie da się tego uniknąć, a wiem, że za dużo cukru, żle wpływa na dziecko. Moja Olka jak zje czasem za dużo tego wszystkiego w ciągu dnia to szału dostaje. Ostatnio dietetyk poradziła mi, żebym jej się starała dawać jak najmniej serków typu danonki, Kubusie i ogólnie słodycze, płatki smakowe też. Bo dzieci jak mają za wysoki poziom glukozy to są nadpobudliwe.
 
reklama
kroma, no wiem że we wszystkim teraz są ulepszacze bo przecież nic już nie jest naturalne :( Ale z tą herbatą to chodziło mi bardziej o to że tego wszystkiego jest mnie niż w takiej dzieciowej granulowanej, przynajmniej tak mi lekarka mówiła. No i zazdroszcze że nie jadasz chipsów bo mój synek jak się naogląda mnie wcinającej wszystko co nie zdrowe też napewno bedzie chciał za jakiś czas :/
 
Roxi to mu wytłuaczysz jakos te czipsy. Ja miała ubaw z kolezanki 2 letnia córka bo ona chciała wszytko co moja i ja i jeszcze jak moja sukienke to ona tez, jako moja kapelusik to ona tez, chusteczki nie chciała ale jak ja mojej załozyłam to ona tez chciała. Wiec wyciegnełam cole to ona tez chce ale jej wytłuaczyłam ze to kawa a dzieci pija kawe to juz nie prosiła.
 
Kroma nie chodziło mi o to personalnie jakoś, może tak wyszło, tylko ogólnie bo sama mam kolezanki, które do 12 miesiąca w zasadzie tylko cyc bo tak zdrowo a jak maluch miał 14 miesiecy to go widziałam wcinającego te chipsy właśnie więc co z tego, ze przez ten rok było tak "zdrowo" jak potem jadł wszystko jak popadnie. Ja generalnie chciałabym Franka nauczyć jeść zdrowo (chociaż czasami ja sama jem beznadziejnie) i np jogurt czy serek wg mnie sa ok na tle tego co dzieciaki w dzisiejszych czasach jedzą. Chciałabym bardzo być eko kupować eko warzywa, owoce, nie tylko dla Franka ale też sama dla siebie, ale cóż, czasami przysłowiowy "pingwin w lodówce" bo nie ma czasu nawety do osiedlowego sklepiku skoczyć a co dopiero do sklepiku eko... No cóż, musi Franko jakoś przetrwać :)

I wypił na noc 200 ml kakao na mleku modyfikowanym...może faktycznie chodzi o smak...
 
Rzutka właśnie tez chciałam zapodać temat, czy daje już ktoś zupkę i 2 danie, z tego co pamiętam to Loliszka, aha i w jaki sposób ją podawać?łyżeczka? butelką? wiem, że są słoiczki,ale wszystkie zupki mają marchewkę , którą nie toleruje, jak narazie Natalka, a co do mleka to ile dziennie ml powinny już wypijać?chodzi o minimum
ja daję 2 dania duży słoik 220g ,czasem zostje parę łyzeczek
 
No to muszę chyba zwiększyć bo ja wciąż daję jeden słoik obiadku 190-220 g + 3 razy mleko. Mleka na porcję robię 210 ml, ale też już nie wiem czy 240 nie dawać.
My jesteśmy na słoiczkach i chyba zapowiada się bankructwo skoro trzeba dawać 2 dania dziennie ;-) albo stanąć do garów co również mi się nie uśmiecha....
 
Rzutka oooooooooooooooooo jestes


a moja je tylko połowe duzego słoiczka albo cały mały. Nie wmuszam i jak odwraca głowe to nie daje nawet jak zje tylko 2 łyzczki. Kiedysz zjadła 240 kaszki a teraz sie pogniewała i ja oszukuje mlekiem z 2 łyzeczkami kaszki naturalnej i wypija 150. Oba by jadła jogurty, owoce, jajka, kanpki i parówki ;-)
 
reklama
My pijemy mleczko 3xdz w roznej ilosci od 160 do 210 ml. Do tego w porze obiadku sloiczek lub gotowane jedzonko. Byl moment, ze Maura zjadala ladnie duzy sloiczek, od jakiegos czasu je mniej . Oprocz tego na deser sloiczek z owockami lub jogurcik z ciastkiem Hippolitkiem lub kaszka bezmleczna z owocami. W miedzyczasie zaczynamy podjadac-a to kawalek chlebka, a to chrupek, albo cos z mamy talerza:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry