reklama

Kącik małego smakosza

A z tym spokojem przy jedzeniu to racja. Ja za każdym razem wszystkich wyganiam jak Laura je, bo w przeciwnym razie jest oglądanie się na wszystkie strony.
 
reklama
ROXANNKA pewnie masz rację, chociaż u nas po prostu jak mu się nie podoba siedzenie w foteliku to go wyjmuje i czekam aż bardziej zgłodnieje ;-)

a butelek używam lovi i oni nie mają chyba większych :-(
mojemu dziecku tt smoki nie pasują.
 
Ala, E- lona u nas tak samo, Natuśka musi mieć spokój i do jedzenia i do spania, gdy przychodzi spora spania to wyłączam wszystko, zapuszczam tylko muzę cichutko i czekam aż sie wyciszy, a przy jedzeniu odwracam ją tyłem do tv, jeśli gra,i też musimy być same, bez gapiów :-D
my mamy butelkę Aventu 260, ale max to wypija 180tkę na noc
 
a ja zauważyłam ze Isia buntowała sie i owszem, ale jak byliśmy u dziadków. Co chwila coś ja rozpraszało, wystarczyło że głos babci usłyszała i już zaczynała sie wyginać itp. A teraz jak jesteśmy same, tylko we dwoje to jest zupełnie inaczej - ładnie zjada, prawie zawsze do końca, grzecznie siedzi w krzesełku..ciekawe czy to tylko chwilowe :-p
u Nas też tak jest, jak gdzieś jemy poza domem to ciężko się jej skupić, wówczas albo przenosimy się do innego pokoju albo reszta się wynosi a my zostajemy same. W domu nie ma raczej z tym problemów, próbowałam kiedyś dawać jeść poza fotelikiem ale niestety jak dla mnie to nie jedzenie, chrupki je poza fotelikiem no i pije też, jak butelka leży zasięgu to weźmie sobie i pije. Butelki mamy max 240 ml.
 
No Patryś też więcej niż 210ml nie je ;) ale butle mamy większą, bo jak kupowaliśmy to były w tej samej cenie, większa i mniejsza więc stwierdziliśmy że może większa się kiedyś przyda, ale nie wiem co musiałby jeść żeby 340ml wykorzystać :)))

A co do skupienia podczas jedzenia to faktycznie, nasze dzieciaczki wszystko rozprasza, ale Ptysiek jak jest głodny to choćby nie wiem co się działo i tak bedzie zwracał uwage tylko na mnie i na jedzenie, a jak nie bardzo chce jeść to nawet jak jest cicho i nikogo nie ma to on się bedzie wiercił i odwracał. Za to super mu się je na dworku, jak go kilka razy karmiłam na spacerku to sama byłam pod wrażeniem jak wcinał :D
 
U nas od dwóch dni Łukasz jada jedynie jedzonko domowe, zrobione przeze mnie z mamą.
Wczoraj miał pomidorową (zagęszczonej warzywami) z mięskiem oderwanym z kości ze schabu i makaronem w postaci literek a na drugie danie ziemniaczka + mięsko z piersi z kurczaka robionej w piekarniku.
Z kolei dzisiaj jadł rosół na warzywach i udkach z kurczaka, na drugie ziemniaka + brokuł ugotowany + mięsko z gotowanego udka.
Normalnie tak zajadał się tym jedzeniem jak nigdy. Słoiczki jadał zawsze chętnie ale to jeszcze chętniej:-).
No i poza tym jedzeniem nadal pija dwa razy mleko ( rano 180ml) a wieczorem ( 240ml).

Bardzo też dużo pija. W dzień dostaje wodę jak i soczek rozcieńczony wodą. Potrafi tych płynów w sumie wypić razem 400ml:-).

W domu zawsze karmimy się na krzesełku i czasami Łukasz ma takie dni że wierci się jak najęty,ale ogólnie spokojny jest, a teraz u rodziców biorę go na kolana i karmię. Myślałam że będzie problem go tak karmić,ale jednak je ładnie bez wiercenia i innych takich.
 
reklama
Mała_mi Oliwka wypija dziennie jakieś 500 ml wody, z czego jakieś 300 ml jest rozcieńczona z sokiem ok 50 ml, a 200 samej wody, za to bardzo mało je, jak już to mleko jej pasuje albo kaszka na II śniadanie, to zjada z chęcią. Obiadki beee więc mieszam jej z owocami (przemycam w owocach trochę, to zje)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry