Moj Adas to wysypki mial tylko troche, ale za to brzuszek bolal bardzo - gazy tak meczyly, ze dziecko pol nocy jeczalo z nozkami w gorze. Co za koszmar :/ Potem do tego doszly sluzowate kupy i troche zielonkawe czasami. A moja pediatra na te gazy, ze niektore dzieci "tak maja" i najlepsze jest mleko z piersi. Ale jak maly dostal takich boli i sluzowatej biegunki, ze nie spal caly dzien i pol nocy, to sie wkurzylam i poszlam do innej pediatry. Opisalam wszystkie objawy i powiedzialam jej, ze nie chce sluchac, ze on "tak ma" - nikt mi nie wmowi, ze to normalne. Na szczescie ta pani doktor zrozumiala i dala mi probke Nutramigenu. Powiem szczerze, ze jakas poprawa byla juz na drugi dzien, ale jeszcze sie dziecko pomeczylo 2 tygodnie! Ja juz zwatpienia dostawalam czy to napewno to - ale przez caly ten czas byly takie grudki mleczne w tej kupie - jakby sie organizm pozbywal tego bialka krowiego. Jak juz wszystko sie wyczyscilo, to nagle mi ktoregos ranka wstalo "nowe" dziecko - i wszystkie dolegliwosci ustaly.
Tylko jak ja teraz sobie przypominam, to moj maly cierpial praktycznie od urodzenia. Pamietam jeszcze w szpitalu, mimo zoltaczki, jeczal przez sen. Najgorzej bylo nad ranem - chyba najbardziej dokuczalo. Ehhh, jak sobie przypomne...
I gdybym miala wsparcie w mojej pediatrze, to moze bym jeszcze uratowala karmienie mlekiem z piersi, przeszlabym na diete. Ale potem, jak juz sie dziecko tyle wycierpialo i w koncu ten nutramigen podzialal, to nie moglam sobie wyobrazic ryzykowania z powrotem do mojego mleka. Zakonczylam wiec laktacje, zwlaszcza ze sie zblizal moj powrot do pracy. Powiem Wam szczerze, ze poczulam wielka ulge, ze mi odszedl obowiazek odciagania mleka....
Madlein, a te kupki to juz zawsze zielone zostaja na nutramigenie?
Natolin, po Pepti tez zielone sa? I ile kosztuje w Polsce Pepti? Bo Nutramigen to mi moja siostra mowila, ze 26 zl i 9 na recepte (nie mam szans jej dostac tutaj).
Dawidowe, ja tez uwielbiam owoce! A w ciazy tez ich pochlanialam takie ilosci, ze maz sie smial, ze maly sie urodzi w ksztalcie arbuza

Bardzo jestem ciekawa jak zareaguje na owoce, jak juz zaczniemy przygode z pokarmami stalymi...
I na koniec,
Onesmile, trzymam kciuki za przespana (albo chociaz bardziej przespana) noc, moze Pawelek sie przestawi na dzienne jedzenie i bedzie spal w nocy. Na pewno Ci sie tez humor poprawi, jak sie wyspisz - wiem z doswiadczenia

Niedospanie jednak powodowalo u mnie przygnebienie...a teraz jeszcze taka pora roku.