Ja własnie pracuję nad ozdobami dla kącika Marysi i przeglądam naklejki na ścianę, jak już będzie gotowy to pokażę efekt
Okazało się, ze nasza komódka z koszami jest wystarczająca na aktualne rzeczy małej, pozostałe ciuszki ( na później) wywieźliśmy do rodziców i tam czekają na swoją kolej
Cały kącik małej przygotował mój mąż, bo ja byłam w szpitalu i wyszło mu to bardzo zgrabnie

Kupił nawet taki mini przybornik do łóżeczka z farmą zwierząt: dzień mała śpi sobie w wózku z nami w pokoju, a w nocy w łóżeczku, które bezpośrednio przylega do naszego łóżka, tak więc świetnie ją widzimy przez szczebelki

Odnosnie kurzu to mąż przed naszym przyjściem zamówił zaprzyjaźnioną panią, która wysprzątała pięknie całe mieszkanie, ale ja akurat nie mam na punkcie sterylności hopla, bo uważam, że dziecko musi miec kontakt z domowymi bakteriami, oczywiście w rozsądnym rozmiarze, a po warunkach jakie panowały w szpitalu stwierdzam, że pewnie poznała juz większość bakterii, roztoczy i innych kurzowych stworów;d